fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zameldowanie w daczy to za mało, by obniżyć daninę

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Podatnik, który na stałe mieszka w domku letniskowym, a chce płacić za niego jak za mieszkalny, powinien doprowadzić do zmiany w ewidencji gruntów.

W podatkach zasadnicze znaczenie mają dokumenty, a nie fakty. Przekonał się o tym podatnik, który przed Naczelnym Sądem Administracyjnym spierał się z fiskusem o podatek od całorocznego domu letniskowego.

W sprawie chodziło o wysokość podatku od nieruchomości za 2014 r., jaki burmistrz naliczył od budynku i gruntu letniskowego. Właściciel daczy uważał, że danina jest za wysoka. Domagał się zmiany przeznaczenia budynku na mieszkalny oraz zastosowania stawki podatkowej właściwej dla domu mieszkalnego. Jest ona znacznie niższa od tej, według której opodatkowane są tzw. letniska.

Podatnik przekonywał, że nieruchomość jest jedyną, jaką posiada, i traktuje ją jak dom całoroczny, w którym przebywa na stałe. Jego zdaniem domek letniskowy może podlegać opodatkowaniu według niższej stawki podatku od nieruchomości, jako budynek mieszkalny, a decyduje o tym sposób jego wykorzystania.

Ta argumentacja nie przekonała Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Zauważyło, że podatnik jest właścicielem nieruchomości, na której posadowiono budynek o funkcji „inne niemieszkalne". Decyzja podatkowa jest zgodna z danymi ujawnionymi w ewidencji gruntów i budynków. Potwierdza to zawiadomienie o zakończeniu budowy domku letniskowego.

Właściciel letniska postanowił ratunku szukać w sądzie. W skardze konsekwentnie przekonywał, że o zmianie sposobu opodatkowania budynku powinien decydować stan faktyczny. Czyli w tym wypadku to, że dom traktuje jako całoroczny, jest w nim zameldowany, stale przebywa, bo to jego jedyna nieruchomość.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że fiskus zbyt pochopnie podszedł do sprawy. W jego ocenie samo wybudowanie budynku w oparciu o dokumentację techniczną jako letniskowego nie przesądza, że dla potrzeb podatku od nieruchomości nie jest to budynek mieszkalny. Ocenę tę determinuje faktyczna funkcja użytkowa, tj. ustalenie, czy służy zaspokajaniu podstawowych potrzeb mieszkalnych.

Ostatecznie tego korzystnego dla podatnika rozstrzygnięcia nie udało się obronić. NSA uznał, że do zmiany sposobu opodatkowania spornego domku letniskowego niezbędna jest zmiana zapisów w ewidencji gruntów, o którą musi się postarać sam podatnik, i to nie przed fiskusem.

Zgodził się co prawda, że w uchwałach NSA przewidział możliwość odstąpienia od danych zawartych w ewidencji gruntu. Organy mogą odstąpić od nich, gdy dojdą do wniosku, że są one zdezaktualizowane, a dokumenty, które są obligatoryjną podstawą wpisów, zostały pominięte, pozostają w sprzeczności z innymi danymi z rejestrów publicznych. Przeprowadzenie przeciwdowodu to jednak sytuacja wyjątkowa. Dopuszczalna, gdy przyjęcie zapisów z ewidencji byłoby sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami lub danymi wynikającymi z innych ewidencji, np. księgi wieczystej.

Jak zauważyła sędzia NSA Małgorzata Wolf-Kalamala, okoliczności, że sporny dom letniskowy jest zamieszkany, wolnostojący, same nie mogły podważyć zapisów z ewidencji gruntów. Podatnik, by obniżyć daninę, musi we właściwym trybie (niepodatkowym) doprowadzić do ich zmiany. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II FSK 3097/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA