Reklama

Samowole budowlane: kiedy legalizacja jest niemożliwa

Nie zawsze sytuację każdej samowoli można wyprostować. Bywa, że trzeba budynek rozebrać.

Aktualizacja: 21.02.2020 07:36 Publikacja: 21.02.2020 07:36

Samowole budowlane: kiedy legalizacja jest niemożliwa

Foto: Adobe Stock

Przepisy dokładnie określają, kiedy może dojść do rozbiórki obiektu budowlanego. Chodzi o przypadki, gdy budowa:

– jest niezgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności: z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu albo ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu;

– narusza przepisy, w tym techniczno-budowlane, w sposób uniemożliwiający doprowadzenie obiektu lub jego części do stanu zgodnego z prawem.

Czytaj też w poradniku:

Nie wszystko od razu idzie do rozbiórki

Reklama
Reklama

Nielegalny parkan, kraty czy remont

Przy adaptacji na inne cele też się możemy narazić

Dziadek zgrzeszył, a wnuk prostuje

Sankcje wyniosą nawet kilkaset tysięcy złotych

Musi dojść do dramatu, by ruszyły kontrole

Do rozbiórki dojdzie również, gdy inwestor nie spełnił w wyznaczonym terminie obowiązków nałożonych przez nadzór budowlany, mających na celu doprowadzenie budowy do stanu zgodnego z prawem, oraz gdy nie uiścił w terminie opłaty legalizacyjnej.

Reklama
Reklama

Samowolą może być tylko część obiektu. Na przykład najpierw został wybudowany legalnie dom, następnie po kilku latach jego właściciel rozbudował go bez pozwolenia. Wówczas nakaz rozbiórki będzie odnosił się tylko do tego fragmentu domu. Pod warunkiem, że jest na tyle samodzielny, że można go rozebrać bez konieczności ingerencji w pozostałą część budynku.

Trzeba pamiętać, że nie uniknie się nakazu, sprzedając nielegalnie wybudowany budynek. Obowiązek rozbiórki dotyczy nie tylko inwestora (osobę, która dopuściła się samowoli budowlanej), ale także właściciela lub zarządcy obiektu czy osoby, która odziedziczyła obiekt. Samowola budowlana się nie przedawnia i to, że minęło od jej popełnia wiele lat, nie oznacza, że zostanie podarowana.

Inwestor, który nie zgadza się z decyzją nadzoru, ma prawo się odwołać do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, a jeżeli to on wydał nakaz, to do głównego inspektora nadzoru budowlanego.

Gdy decyzja wyższej instancji także nie jest po jego myśli, wtedy może jeszcze wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Jeśli jego wyrok nie będzie satysfakcjonujący, inwestorowi pozostaje już tylko skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego, pod warunkiem, że doszło do uchybień we wcześniejszych postępowaniach.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama