fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Samorządowcy chcą uporządkować rynek najmu krótkoterminowego

Adobe Stock
Gdy lokatorzy utrudniają życie sąsiadom, właściciel mieszkania nie zamieści oferty na Airbnb i Bookingu.

Samorządowcy chcą uporządkować rynek najmu krótkoterminowego. Związek Miast Polskich (ZMP) pracuje nad projektem w tej sprawie, a Kraków działa również na forum międzynarodowym.

Dziś najem krótkoterminowy to prawdziwe utrapienie dla wielu mieszkańców miejscowości turystycznych, a nawet dla samych miast.

Bez numeru ani rusz

– Chcemy, by właściciele mieszkań przeznaczonych do tego rodzaju najmu ponosili konsekwencje tego, że ich lokatorzy źle się zachowują –  tłumaczy Magdalena Jachim z Urzędu Miasta w Sopocie, który również pracuje nad projektem zmian w prawie. – Dziś, jeżeli najemca całą noc np. imprezuje, policja wręcza mandat hałasującym lokatorom. Natomiast właściciel lokalu nie ponosi żadnych konsekwencji. Nie musi więc dbać, by jego najemcy nie sprawiali problemów sąsiadom – dodaje Jachim.

ZMP proponuje, by wpis do prowadzonej przez samorządy ewidencji niekategoryzowanych obiektów noclegowych był odnawiany raz na kilka lat. Wówczas dochodziłoby do weryfikacji. Właściciel mieszkania musiałby bowiem w urzędzie przedstawić certyfikat bezpieczeństwa przeciwpożarowego swojego mieszkania. A samorząd mógłby sprawdzić, czy dochodziło do interwencji policji albo czy były skargi wspólnoty mieszkaniowej.

– Jeżeli nie będzie żadnych zastrzeżeń, lokal zostanie zarejestrowany. Numer z rejestracji będzie następnie wymagany przy rejestracji mieszkania na takich platformach rezerwacyjnych, jak Booking, Airbnb. Bez tego numeru platformy nie będą miały prawa przyjąć oferty – mówi Magdalena Jachim.

– Dzięki temu właściciel lokalu będzie się starał, by jego klienci nie przysparzali problemów innym – uważa Magdalena Jachim.

Kraków działa również w sprawie najmu krótkoterminowego na forum międzynarodowym.

Pod rękę z Barceloną

– 5 czerwca spotykamy się grupą roboczą 14 miast. Razem z takimi miastami jak Amsterdam, Berlin, Barcelona, Madryt, Wiedeń czy Paryż chcemy zastanowić się nad stworzeniem spójnych unijnych uregulowań dotyczących zasad umieszczania ofert na platformach internetowych, za pośrednictwem których rezerwuje się mieszkania – tłumaczy Katarzyna Gądek, zastępca dyrektora wydziału promocji i turystyki w Urzędzie Miasta w Krakowie.

Proponowane rozwiązania chwali Marlena Kosiura, ekspert portalu InwestycjewKurortach.pl, ale widzi również ich wady.

Jak w San Francisco

– Licencje na prowadzenie wynajmu krótkoterminowego nie są niczym nowym, takie rozwiązanie obowiązuje już na świecie. To bardzo proste i szybkie wprowadzenie kontroli nad tym zjawiskiem. Niektóre miasta, m.in. San Francisco, pobierały też od właścicieli wpisowe, początkowo było to 50 dolarów opłaty za wydanie licencji. W czerwcu 2016 r. władze miasta poszły jeszcze dalej – przerzuciły na Airbnb obowiązek pilnowania regulacji i nałożyły nakaz usuwania z bazy portalu nieruchomości, które nie są wpisane do miejskiego rejestru. I to jest kierunek, w którym podążają inne kraje – tłumaczy Marlena Kosiura.

– Barcelona od 2016 r. też wzięła pod lupę serwisy rezerwacyjne i nakłada kary pieniężne za zamieszczanie ogłoszeń mieszkań nieposiadających licencji. Początkowo wyznaczona kara miała wynosić 30 tys. euro, ale finalnie podniesiono ją do 600 tys. euro – dodaje Kosiura.

Ekspertka wyjaśnia, że te zagraniczne przykłady pokazują, iż wprowadzenie licencji jest szybkie i skuteczne.

– Ale żadna nie jest związana z analizą jakości mieszkań, wynajmu, standardów. Bo jak miałoby się to odbywać w praktyce? Urzędy musiałyby powołać wydziały i stanowiska do kontrolowania apartamentów. To nie tylko koszty i czas, to nierealne z punktu widzenia przepisów. Bo w jakie narzędzia prawne miałby być wyposażony taki urzędnik? Co może kontrolować, a czego nie? Według jakich standardów miałby oceniać, czy dany lokal ma prawo dalej mieć licencję czy nie – pyta Marlena Kosiura.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA