Reklama
Rozwiń
Reklama

Za sto lat nie będzie hipopotamów

Nielegalny handel kośćmi tych zwierząt może spowodować ich wyginięcie.

Aktualizacja: 09.10.2017 19:26 Publikacja: 09.10.2017 19:19

90 proc. handlu hipopotami odbywa się przez Hongkong

90 proc. handlu hipopotami odbywa się przez Hongkong

Foto: materiały prasowe

Światowy handel dzikimi zwierzętami i roślinami przyspiesza wymieranie kolejnych gatunków. Konwencja o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES) została ustanowiona w celu regulowania tego handlu, ale nieodpowiednie monitorowanie może doprowadzić do niezrównoważonego poziomu eksploatacji zasobów.

Od czasu rozpoczęcia monitorowania rejestrów handlowych przez CITES w 1975 r. ponad 770 tys. kg zębów hipopotama (Hippopotamus amphibius) zostało sprzedanych na rynkach międzynarodowych. 90 proc. tego handlu przeszło przez Hongkong, a ponad 75 proc. pochodzi z zaledwie dwóch krajów: Tanzanii i Ugandy.

Dane CITES wskazują na znaczne rozbieżności między ilościami zadeklarowanymi przez głównych eksporterów a wielkością handlu głównego importera. Wskazuje to na potencjalne złe zarządzanie – wszystkie strony konwencji CITES mają obowiązek dokładnego zgłaszania handlu zagrożonymi gatunkami. Różnice w deklaracjach wynoszą ponad 14 tys. kg pochodzących od 2700 pojedynczych hipopotamów, czyli 2 proc. ogółu zwierząt.

Ich ilość znacznie się zmniejszyła. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody szacuje, że w ciągu najbliższej dekady spadek ten wyniesie 7–20 proc., a w ciągu następnych 30 lat – o 30 proc. W ciągu 100 lat hipopotamy znikną.

Dr Luke Gibson z University of Hong Kong twierdzi: – Jest to powszechny problem – hipopotamy nie są jedynymi gatunkami, które muszą stawić czoła takiemu niewłaściwemu zarządzaniu.

Reklama
Reklama

Od 2000 r. Hongkong sprowadził ponad 100 000 żywych, dziko odławianych żółwi sundajskich (Cuora amboinensis) oraz 2400 sztuk wargacza garbogłowego (Cheilinus undulatus). W tych przypadkach rejestry również się nie zgadzają.

–Władze zarówno w krajach wywozu, jak i przywozu muszą bezwzględnie sprawdzać, czy zadeklarowane na papierze ilości zagrożonych gatunków są porównywane z faktycznie otrzymanymi – mówi Alexandra Andersson z University of Hong Kong. – Muszą współpracować ze sobą w celu zrozumienia przyczyny wszelkich rozbieżności, a także korygować wszelkie błędy w sprawozdaniach lub fałszywych deklaracjach. Losy hipopotamów oraz wielu innych gatunków mogą od tego zależeć.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama