fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Dzięki organom chińskich skazańców naukowcy brylują w zachodnich pismach medycznych

123RF
Chińczycy pobierają narządy od skazańców wbrew ich woli. A zachodnie pisma przymykają na to oczy i publikują prace naukowe przygotowane w oparciu o nieetycznie pozyskane organy - mówi serwisowi rp.pl główna autorka raportu na ten temat.

Przeprowadzona przez australijskich ekspertów analiza wykazała, że anglojęzyczne czasopisma medyczne na masową skalę rozmijają się z międzynarodowymi standardami etycznymi, które wymagają zgody dawców narządów na transplantacje.

Pierwszy w historii raport na ten temat ukazał się właśnie w piśmie medycznym „BMJ Open”. Autorzy domagają się natychmiastowego wycofania ponad czterystu prac naukowych na temat transplantacji, w związku z podejrzeniami, że organy zostały pozyskane w sposób nieetyczny od chińskich więźniów.

Główna autorka raportu prof. Wendy Rogers z Macquarie University w Sydney uważa, że tym samym kierownictwo czasopism, badacze i klinicyści, którzy korzystali z badań, stali się współwinni barbarzyńskich metod pobierania narządów.

- Po raz pierwszy opublikowano wyniki śledztwa, które odsłoniło masową skalę publikacji przygotowanych w oparciu o nieetycznie pobrane narządy. Redaktorzy, recenzenci i wydawcy mieli świadomość, że międzynarodowe wytyczne w zakresie etyki stanowczo zakazują pobierania organów od więźniów, których stracono – podkreśla prof. Rogers w rozmowie z serwisem rp.pl.

- Pozostaje pytanie, co należy począć z tymi wszystkimi publikacjami naukowymi. Naszym zdaniem należy je natychmiast wycofać – dodaje autorka raportu.

W 2017 roku Parlament Europejski potępił pozyskiwanie organów od więźniów sumienia i zaapelował do Chin o zakończenie tego typu praktyk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA