fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Sąd: pensja nauczycieli jest jawna

AdobeStock
Można sprawdzić, ile zarabia wychowawca dziecka – zarobki w szkołach dostępne dla każdego.

Dyrektor szkoły zapytany o wynagrodzenia nauczycieli ma obowiązek przedstawić imienne listy płac. Wynika to z orzeczeń wydanych przez sądy administracyjne w Gdańsku i w Lublinie.

O informacje dotyczące wynagrodzeń wystąpiły do dyrektorów w okresie ubiegłorocznego strajku w szkołach organizacje społeczne i media.

Czytaj także: MEN podniesie najniższe pensje nauczycielom

Nauczyciele wkurzeni

Kwotę wynagrodzenia, wymiar etatu, stopień awansu zawodowego i wysokość dodatku wiejskiego w marcu 2019 r. wraz z imieniem i nazwiskiem nauczyciela opublikowała „Wspólnota Parczewska", jedno z pism wchodzących w skład „Tygodnika Lokalnego Wspólnota". – Jesteśmy oburzeni tą publikacją. Okazuje się, że nauczyciele nie mają prawa do prywatności, a przepisy dotyczące RODO nas nie chronią. Wszyscy sąsiedzi teraz wiedzą, ile zarabiam. W małym mieście jest to temat do plotek – skarży się „Rz" czytelnik.

Publikacja w gazecie to efekt orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, do której zwróciła się redakcja tygodnika ze skargą na nieujawnienie list płac przez dyrektorów. Gazeta zapytała o to w trybie dostępu do informacji publicznej. Dziennikarze zainteresowali się sprawą w związku z trwającymi od początku ubiegłego roku przygotowaniami do strajku w oświacie.

Dyrektor szkoły, którego sprawa trafiła do WSA, tłumaczył, że „wynagrodzenie stanowi dobro osobiste pracownika chronione na mocy przepisów kodeksu cywilnego i należy do sfery jego prywatności". I przedstawił listę płac, ale bez ujawniania nazwisk.

To było podstawą do skierowania sprawy do sądu. Wnioskodawca tłumaczył, że „nauczyciel jest osobą wykonującą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej".

WSA przyznał rację tygodnikowi. „Nie ulega wątpliwości, że prowadzenie szkoły jest zadaniem publicznym" – uznał sąd. A prawo do prywatności jest w przypadku nauczycieli ograniczone sprawowaniem funkcji publicznych. Sąd podkreślił, że informacje, którą mają zostać ujawnione, muszą mieć bezpośredni związek z pełnieniem funkcji publicznych. „Wynagrodzenie to jest przecież rekompensatą za wykonywanie przez osobę pełniącą funkcję publiczną jej obowiązków służbowych. Wykonywanie obowiązków służbowych stanowi zaś pełnienie funkcji publicznej".

W tym zakresie nie chronią nauczycieli także przepisy o RODO. WSA w Gdańsku, który rozpatrywał sprawę podobną do lubelskiej w wydanym pod koniec stycznia orzeczeniu stwierdził, że „przepisy te nie wyłączają stosowania przepisów u.d.i.p.[...]. Regulacje RODO dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępniania w ramach dostępu do informacji publicznej, które to kwestie są uregulowane przez przepisy u.d.i.p.".

ZNP przeciwne

Nauczycielskie związki zawodowe zauważyły, że po decyzji sądów zaczęły wpływać wnioski o udostępnienie imiennej listy wynagrodzeń. – To nagonka na nauczycieli – mówi prezes ZNP Sławomir Broniarz. Dodaje, że publikowane listy są nieprecyzyjne, bo nie wyszczególniono w nich np., czy ktoś otrzymał nagrodę jubileuszową. Nie podaje się także długości stażu pracy. – Wynagrodzenia nauczycieli wynikają z rozporządzenia MEN. Jeśli ktoś chce wiedzieć, ile zarabiamy, niech do nich zajrzy. Nazwiska nie są tu do niczego potrzebne – podkreśla Broniarz. ZNP rozmawia w tej sprawie już z rzecznikiem praw obywatelskich. – Rzecznik tak jak i my jest przekonany, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Będziemy wspólnie interweniować w tej sprawie – zapowiada prezes ZNP.

Sygnatura akt:

II SAB/Lu 51/19

II SA/Gd 557/19

OPINIA

Maciej Kawecki, prawnik, specjalista w zakresie ochrony danych osobowych

Udostępnienie informacji publicznej nie podlega w Polsce RODO – regulują to państwa członkowskie poprzez ustawy i rozstrzygnięcia sądów krajowych. Udostępnienie nadmiarowych danych jest jednak naruszeniem prywatności. O ile udostępnienie informacji o zarobkach nauczycieli placówek publicznych jest konsekwencją społecznej kontroli wydatkowania środków publicznych, o tyle jeżeli w takich przypadkach da się pogodzić interes publiczny z ochroną prywatności pojedynczych osób, powinno tak się robić. Do kontroli takiego wydatkowania nie jest potrzebna wiedza, ile który nauczyciel konkretnie zarabia. Wystarczy udostępnić informację, ilu nauczycieli w organizacji otrzymuje wynagrodzenia o określonych wysokościach, a jeżeli są one różne, udostępnić wysokości tych wynagrodzeń.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA