fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Nauczyciele: jak nie pozbawiać rywala szans w konkursie

Fotolia.com
Komisja nie może legalizować działań blokujących możliwość udziału w postępowaniu.

Do konkursu na stanowisko dyrektora gimnazjum, a od 1 września 2017 r. szkoły podstawowej, ogłoszonego przez prezydenta miasta w woj.łódzkim zgłosiła się dwójka kandydatów: nauczycielka tego gimnazjum oraz jego dotychczasowy dyrektor.

Do drugiego etapu konkursu dopuszczono tylko dyrektora. Komisja konkursowa jednogłośnie podjęła uchwałę o niedopuszczeniu rywalki z powodu braku aktualnego wyniku oceny pracy nauczyciela. Zgodnie z regulaminem konkursu taka ocena powinna być przeprowadzona w ciągu ostatnich pięciu lat pracy. Ostatnia ocena, z 10 grudnia 2011 r., była więc nieaktualna.

W tej sytuacji kobieta zwróciła się do prezydenta miasta o unieważnienie konkursu. Poinformowała, że mimo wielokrotnych próśb osobistych i pisemnych kierowanych do swojego zwierzchnika, dyrektora gimnazjum, a obecnie kontrkandydata w konkursie, taka ocena została sporządzona dopiero w czerwcu 2017 r., gdy konkurs był już rozstrzygnięty. Nauczycielka uznała, że dyrektor działał świadomie i celowo, zdając sobie sprawę, że pozbawia ją możliwości uczestnictwa w konkursie.

Prezydent miasta uznał konkurs za rozstrzygnięty. Jak twierdził, kandydatka nie przedstawiła aktualnej oceny pracy nauczyciela, nie spełniła więc warunków formalnych konkursu.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi kobieta zwróciła się o stwierdzenie nieważności zarządzenia prezydenta miasta o zatwierdzeniu konkursu. Zarzucała, że brak oceny karty pracy nauczyciela był wynikiem celowego działania kontrkandydata, obecnego dyrektora szkoły. Miało to wyeliminować konkurentkę już na etapie sprawdzania przez komisję konkursową warunków formalnych.

WSA uznał skargę za uzasadnioną i stwierdził nieważność zarządzenia prezydenta miasta o zatwierdzeniu konkursu. Jest oczywiste – stwierdził sąd – że skarżąca powinna załączyć ocenę pracy w okresie ostatnich pięciu lat, a załączyła ocenę wcześniejszą, z 2011 r. Nie budzi jednak wątpliwości, że ważnego dokumentu, mimo starań, nie otrzymała, gdyż nie wydał go jej zwierzchnik, rywal w konkursie. Dlatego działanie komisji konkursowej, zaaprobowane przez prezydenta miasta, należy uznać za istotnie naruszające prawo – podkreślił WSA. Przyjęcie interpretacji miasta prowadziłoby do zalegalizowania działań, które blokują kandydatom wzięcie udziału w konkursie na stanowisko dyrektora szkoły. Wyrok jest nieprawomocny.

sygnatura akt: III SA/Łd 765/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA