fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Dyscyplinarka za obojętność policjanta na przemoc - wyrok WSA

123RF
Z powodu braku właściwego działania policji sprawca przemocy domowej mógł dokonać usiłowania zabójstwa.

W sierpniu 2017 r. do komendy miejskiej policji zgłosiła się kobieta, prosząc o ściganie i ukaranie jej byłego męża, który znęca się nad nią psychicznie i fizycznie.

Zaczęła się bać o swoje życie i zdrowie. Jedna z jej córek zeznała, że ojciec, który po rozwodzie nadal mieszkał z nimi, był stale pijany, wyzywał, chodził po domu z nożem i groził, że matkę zabije. Tylko w sierpniu 2017 r., w krótkich odstępach czasu, policja interweniowała czterokrotnie, osadzając sprawcę w areszcie do wytrzeźwienia.

Krytycznego dnia funkcjonariusz policji nie wydał jednak polecenia niezwłocznego zatrzymania i doprowadzenia do komendy miejskiej tego mężczyzny – jako osoby podejrzanej o stosowanie przemocy domowej. Wskutek braku właściwej decyzji, tego samego dnia wieczorem doszło do próby zabójstwa kobiety ugodzonej nożem.

Wobec policjanta pełniącego wówczas funkcję zastępcy naczelnika wydziału wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Postawiono mu zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Komendant miejski policji uznał go za winnego tego przewinienia, ale ze względu na okoliczności sprawy odstąpił od ukarania. I taki wyrok jest jednak niekorzystny dla policjantów, ponieważ z zapisem o uznaniu winy utrudnione jest awansowanie, na jakiś czas przepadają też nagrody i premie.

Liczba postępowań dyscyplinarnych wobec policjantów oscyluje wokół 2 tys. W 2014 r. było ich 2032 w całej Polsce, a w 2017 r. 2269. Statystyki dotyczą tylko postępowań, w których policjantowi udowodniono winę.

W odwołaniu do komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku, a następnie w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku obrońca obwinionego zarzucił, że nie wskazano, jakie przepisy obligowały policjanta do wydania polecenia niezwłocznego zatrzymania i doprowadzenia na komendę awanturnika jako osoby podejrzanej o przemoc domową. Zdaniem policjanta wcześniejszy materiał dowodowy ograniczał się do twierdzeń samej pokrzywdzonej, które nie dawały podstaw do wydania takiego polecenia.

WSA uznał orzeczenie dyscyplinarne za zgodne z prawem i oddalił skargę. Zwrócił uwagę, że niedopełnienie obowiązków służbowych jest jednym z ustawowych przypadków naruszenia dyscypliny służbowej. W przypadku obwinionego polegało to na zaniechaniu prewencyjnego zatrzymania osoby podejrzanej o znęcanie się nad osobą bliską. Skutkiem zaniechania stało się usiłowanie zabójstwa. Sąd zgodził się z oceną komendanta miejskiego policji, że skarżący nie zachował szczególnej ostrożności w ocenie zachowania sprawcy przemocy domowej – mimo iż mógł i powinien takie zagrożenie przewidzieć. Nie powinien polegać wyłącznie na ustnej relacji podwładnej policjantki. Osobisty wgląd w materiały dotyczące sytuacji w tej rodzinie w dniach poprzedzających zaatakowanie nożem pozwoliłoby na głębszą ocenę ryzyka zachowania sprawcy. W świetle wydarzeń sprzed zaatakowania nożem zachowanie sprawcy mogło i powinno zostać odebrane jako stwarzające zagrożenie dla życia i zdrowia ofiary przemocy w rodzinie – orzekł sąd. Dodał, że przy wyborze sposobu ukarania wzięto też pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym pozytywne opinie służbowe i incydentalność braku staranności w pracy.

Z tych wszystkich względów WSA oddalił skargę funkcjonariusza policji na orzeczenie dyscyplinarne.

sygnatura akt: II SA/Bk 29/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA