fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Nowa filozofia mieszkania zmienia także polski rynek

Finowie z YIT chcą zacząć budować na warszawskim Służewcu pod koniec 2019 r.
materiały
Operatorzy mieszkań na wynajem, a nawet deweloperzy, poza dachem nad głową oferują dodatkowe usługi. Do naszego kraju wkracza też coraz śmielej nowy format: coliving.

Mieszkanie w aglomeracji to już nie tylko cztery ściany. Kupcy i najemcy oczekują wartości dodanej. Na rynku pojawiają się zatem nowe koncepty – colivingu czy mieszkań serwisowanych.

Wspólna praca i życie

Idea wspólnych przestrzeni do pracy bardzo dobrze przyjęła się w Polsce. Spółka Rent24, która niedawno weszła na nasz rynek jako operator coworków, zajmuje się także colivingiem: ma obiekt w Berlinie, kolejne chce otworzyć w Hamburgu, Chemnitz i Zagrzebiu. Czy niszę tę może również rozwijać w Polsce?

– Planujemy otworzyć więcej przestrzeni colivingowych na całym świecie, ponieważ otrzymujemy bardzo pozytywne opinie. W Polsce sprawdzamy już kilka lokalizacji – przyznaje Robert Bukvic, prezes i założyciel Rent24.

– Idealnie, gdy coliving znajduje się w pobliżu naszej przestrzeni coworkingowej lub nawet w tym samym budynku. Wypracowaliśmy kompleksowy katalog kryteriów, z którego korzystają nasi eksperci przy ocenie budynków. Oceniają oni m.in. lokalizację w skali mikro i makro oraz połączenia komunikacyjne – dodaje Bukvic.

Poza prywatnymi pokojami dla „nomadów z duchem przedsiębiorczości", w budynkach Rent24 są przestrzenie wspólne: do spotkań, świętowania lub nawiązywania kontaktów podczas regularnie organizowanych wydarzeń. Firma kładzie nacisk na to, by budynek łączył różne funkcje, a jego bezpośrednie otoczenie spełniało potrzeby mieszkańców.

– Dlatego m.in. założyliśmy własne restauracje i centrum fitness. Szczególnie w stolicach miast nieruchomości, które łączą w sobie wiele funkcji, występują dość rzadko – mówi Bukvic.

Rent24 otworzyła swój pierwszy coliving w zeszłym roku w Berlinie. – Od samego początku szczególnie ekspaci, freelancerzy i osoby podróżujące w interesach, które często muszą zmieniać pracę, wykazały duże zainteresowanie usługą – mówi Bukvic. – Według badań Apartment Service Consulting liczba tzw. serwisowanych apartamentów na świecie będzie do 2030 r. trzykrotnie wyższa niż teraz – dodaje.

Wespół w zespół

Inwestycje colivingowe w Polsce zapowiedzieli fiński deweloper YIT oraz niemieckie Medici w sojuszu z funduszem Corestate. YIT swój projekt Smartti Mokotów zlokalizuje na warszawskim zagłębiu biurowym, Mordorze. Ma liczyć 1 tys. lokali.

– Przyjmujemy, że budowa rozpocznie się w grudniu 2019 r. lub na początku 2020 r. – mówi Tomasz Konarski, prezes YIT w Polsce. – Coliving jest nowym zjawiskiem na naszym rynku, jednak ostatnich kilkanaście miesięcy, poświęconych na prace nad Smartti Mokotów, pozwala z optymizmem spoglądać w przyszłość. Od pierwszej publicznej informacji na temat projektu spotkaliśmy się z bardzo dużym zainteresowaniem klientów, inwestorów i mediów. Może to świadczyć, że polski rynek jest już gotowy na coliving, który świetnie wpisuje się we współczesne trendy mieszkaniowe.

Z kolei dla Medici, Polska to jeden z kilku krajów objętych colivingową ofensywą. Planuje ulokować tu 200 mln euro (860 mln zł). Jak podkreśla Renata Kusznierska, menedżerka Medici w Polsce, celem jest stworzenie portfela pięciu–siedmiu obiektów pod marką Quarters.

W odróżnieniu od Rent24 czy YIT Medici stawia na „twardy" coliving: najemcy nie będą mieszkać w osobnych mikroapartamentach, tylko po kilka osób w mieszkaniach.

– Celujemy w young professionals, osoby tuż po studiach, już pracujące, zbierające doświadczenia, budujące kariery i sieć kontaktów. Znalezienie się w środowisku 250 podobnych ludzi stwarza idealne warunki. Dla najemców będzie to także tańsza alternatywa wobec klasycznego najmu w ścisłym centrum miast, a także elastyczniejsza oferta, z umowami odnawianymi co miesiąc – mówi Kusznierska.

Z uwagi na specyfikę powierzchni Medici rozmawia z deweloperami o stworzeniu budynków od podstaw, choć analizuje też nieruchomości pod kątem adaptacji. W I fazie w tym roku inwestor chce stworzyć portfel z 600 łóżkami. Na celowniku są Warszawa, Kraków i Wrocław.

Mieszkanie+

Z tego, że jest grupa klientów oczekująca czegoś więcej niż czterech ścian, zdają sobie sprawę deweloperzy i operatorzy mieszkań na wynajem.

– Oczekiwania klientów względem miejsc zamieszkania znacząco zmieniają – mówi Jakub Bartos, szef działu mieszkaniowego w Golub GetHouse. – Klienci w coraz większym stopniu skupiają się na udogodnieniach i usługach towarzyszących i nie chodzi wyłącznie o młodych ludzi. Już niebawem zaprezentujemy naszą nową markę, pod którą będziemy realizowali projekty wyróżniające się szeroką gamą udogodnień i usług towarzyszących. Główny punkt wszystkich naszych inwestycji będzie stanowiła społeczność, jej integracja. Poprzez bardzo duże i urozmaicone części wspólne – m.in. kuchnie do wspólnego gotowania, odkryty basen na dachu, taras z miejscami do grillowania czy strefy relaksu – chcemy zapewnić mieszkańcom różnorodne możliwości spędzania czasu.

O wadze usług dodatkowych mówiły niedawno JLL i Echo Investment, które jest zarówno deweloperem, jak i ma udziały w platformie mieszkań na wynajem Resi4Rent.

– Badania i praktyka pokazują, że Polacy szukają nieco mniejszych mieszkań, a jednocześnie są gotowi płacić za dodatkowe funkcje – mówi Waldemar Olbryk, wiceprezes Echo Investment. – Usługi w naszych projektach można podzielić na trzy kategorie: związane z konkretnym mieszkaniem oraz związane z budynkiem i okolicą. To m.in. inteligentne systemy sterowania, paczkomaty na recepcjach, przypisane miejsca na rowery czy ładowarki do aut elektrycznych w garażach. Z badań JLL wynika, że co piąty ankietowany chętniej kupi mieszkanie na osiedlu, z usługami typu samoobsługowa pralnia z suszarnią, skuter na minuty czy miejsce postoju auta carsharingowego. Obecność tych płatnych usług ma większe znaczenie dla nabywców w wieku powyżej 45 lat – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA