fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Deweloperzy warci jeszcze więcej

25mln zł Nicklas Lindberg prezes Echo Investment
materiały
Większość topowych menedżerów zainkasowała w 2019 r. znacznie wyższe apanaże. Wśród nich jest tylko jedna kobieta.
Biorąc pod uwagę wynagrodzenia wypłacone w 2019 r. przez notowane na warszawskiej giełdzie spółki deweloperskie, status milionerów ma 19 członków władz. Lista różni się nieco od opublikowanej w zeszłym roku. M.in. wypadły z niej wycofany z parkietu Globalworth Poland RE i notowany na Catalyst Robyg, który podał w sprawozdaniu tylko łączną wartość wynagrodzeń wypłaconych członkom zarządu.
Po tym, jak 2018 r. przyniósł mniejsze lub większe korekty sprzedaży mieszkań, w 2019 r. wiele spółek notowało odbicie. Dla wielu firm był to także rok bardzo dobrych wyników finansowych.

Kumulacja premii

W 2019 r. bank rozbił szef mieszkaniowo-komercyjnego Echo Investment Nicklas Lindberg. Menedżer zainkasował niemal 25 mln zł, z czego 1,08 mln zł to wynagrodzenia podstawowe (o 35 proc. niższe rok do roku).
Imponująca kwota dodatkowa wynika z kumulacji premii regulowanych pięcioletnim kontraktem menedżerskim. Umowa z 2016 r. przewiduje bonusy uzależnione od tego, czy notowania akcji Echo na GPW są lepsze od założonego poziomu. Kontrakt stanowi, że premia wypłacana jest dopiero na koniec pięcioletniego okresu, ale rozliczenie przyspieszono o rok w związku z przejęciem Echa przez węgierską grupę Wing. Trwają prace nad nowym systemem premiowania.
Tylko w 2019 r. kurs akcji Echo wzrósł o ponad 40 proc. Grupa utrzymała zysk netto rzędu 300 mln zł, liczba przekazanych mieszkań wzrosła o 35 proc., do 1,26 tys., a sprzedaż odbiła o 38 proc., do 1,36 tys. Za ubiegłoroczne dokonania deweloper został nominowany do nagrody „Parkietu" Byki i Niedźwiedzie w kategorii najlepsza spółka z indeksu mWIG40. Echo ma szeroki skład zarządu i hojnie wynagradza pozostałych zasiadających w nim menedżerów.
Na drugim miejscu znalazł się Mariusz Książek, współzałożyciel i prezes Marvipolu. Jego apanaże wzrosły o 49 proc., do 7,7 mln zł. Marvipol to jedyny deweloper z GPW, który od kilku lat zwiększa sprzedaż lokali w dwucyfrowym tempie rocznie. Firma zbiera też owoce wejścia na rynek magazynowy. W 2019 r. grupa wypracowała rekordowy zysk netto, niemal 70 mln zł, o prawie 48 proc. więcej rok do roku.
Na trzecim miejscu znalazł się Józef Wojciechowski, przewodniczący rady nadzorczej, założyciel i główny akcjonariusz J.W. Construction. Za szefowanie radzie przedsiębiorca nie otrzymał co prawda ani złotówki, za to zainkasował 4 mln zł z tytułu umowy na doradztwo – to dwa razy tyle, co rok wcześniej. W ub.r. spółka zanotowała blisko 18-proc. spadek sprzedaży mieszkań, do 1,03 tys. Poprawiły się za to zyski, głównie dzięki wzrostowi przekazań lokali. Zysk netto skoczył o 280 proc., do ponad 60 mln zł. Wynagrodzenia pozostałych członków władz J.W. Construction są znacznie skromniejsze.

Smaczki i ciekawostki

Na liście milionerów znalazła się tylko jedna kobieta, Małgorzata Kolarska, członek zarządu i dyrektor generalna Domu Development. Mimo wysokiej bazy w 2019 r. spółka zdołała zwiększyć sprzedaż mieszkań o 2 proc., do 3,66 tys. Zanotowała też rekordowy zysk netto, blisko 260 mln zł.
Na ubiegłorocznej liście milionerów figurowała jeszcze Małgorzata Turek, szefowa Globalworth Poland RE. Od marca ub.r. menedżerka zasiada w zarządzie Echo Investment, zatem nie „załapała się" na premie, które pozwoliłyby jej przebić pułap 1 mln zł tak jak kolegom wiceprezesom.
Ostatni raz poznajemy apanaże szefa Budimeksu Nieruchomości. Dotychczas menedżer zasiadał jednocześnie w zarządzie Budimeksu, który to spowiada się w raportach giełdowych z wynagrodzeń najwyższej kadry. Damian Kapitan, następca Henryka Urbańskiego (odszedł na emeryturę), za sterami Budimeksu Nieruchomości nie piastuje już stanowiska w spółce matce.
Ciekawym przypadkiem jest Ronson, gdzie pod koniec roku też doszło do zmiany szefa. Boaz Haim rozpoczął pracę w grudniu, ale naliczono mu 0,9 mln zł wynagrodzenia, w tym 0,24 mln zł premii na start oraz 0,5 mln zł w formie innych świadczeń, m.in. na pokrycie kosztów szkoły amerykańskiej w Warszawie dla dzieci czy podróży poza Polskę dla siebie i rodziny cztery razy w roku.
Uwagę niezmiennie przykuwa Zbigniew Juroszek, prezes i założyciel Atalu. Menedżer pobrał zaledwie 173 tys. zł wynagrodzenia. W tym roku firma nie wypłaci dywidendy, ale w ubiegłym menedżer zainkasował z tego tytułu – pośrednio, przez kontrolowany wehikuł inwestycyjny – 150 mln zł.
Jak firmy poradzą sobie w roku zaburzonym przez pandemię i jak przełoży się to na wynagrodzenia prezesów? To podsumujemy za rok.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA