fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Luksusowe apartamenty to dobra lokata na trudne czasy

materiały
Każdy kryzys to także okazja – mówi Michał Skotnicki, prezes spółki BBI Development.

Koronawirus zaraża kolejne branże. Uderza także w mieszkaniówkę. Deweloperzy zamykają biura, prezentują ofertę online, wstrzymują się z inwestycjami. Spodziewają się załamania sprzedaży. Rynek mieszkań czeka katastrofa?

Trudno powiedzieć, jak długo potrwa walka z pandemią. Nieruchomości odzwierciedlają stan całej gospodarki. A na rynku mieszkań popularnych już od jakiegoś czasu wypatrywano jakiejś korekty, nie może on przecież rosnąć w nieskończoność, tak jak w nieskończoność nie można bić rekordów. Epidemia koronawirusa to taki bodziec, który doprowadzi do spodziewanej przecież korekty. Zdrowa korekta się rynkowi należy.

Po naciśnięciu spustu bańka mieszkaniowa pęka?

O bańce nie ma mowy. Ceny wcale tak znowu nie poszybowały. Nominalnie wróciły wprawdzie do poziomu z czasów z poprzedniej hossy, ale przecież jesteśmy w zupełnie innym punkcie niż 13 lat temu. Za przeciętną pensję możemy kupić więcej metrów mieszkania. Bogacimy się, stać nas na droższe nieruchomości. Ważnym dodatkowym elementem jest wzrost kosztów robót budowlanych, który nastąpił w ostatnich latach. Znalazł on odzwierciedlenie w wyższych cenach.

Czeka nas więc co najmniej korekta, choć trzeba być gotowym na głębszy kryzys. A jaki wpływ pandemia będzie mieć na rynek luksusowych nieruchomości?

Luksus rządzi się swoimi prawami. Podaż ekskluzywnych nieruchomości jest bardzo ograniczona. Trudno je wyprodukować. Nie schodzą z taśmy jak powtarzalne, podobne do siebie osiedla popularne. Ta wyjątkowość sprawia, że są bardziej odporne na kryzysy, na przeceny, na wahania koniunktury.

W 2008 roku, kiedy na rynku nieruchomości lała się krew po upadku Lehman Brothers, najbardziej taniały wcale nie te najdroższe mieszkania...

Zgadza się. W czasie poprzedniego kryzysu finansowego luksusowe nieruchomości nie taniały. Przy obecnym będzie zapewne podobnie. Koronawirus najmocniej może zainfekować lokale popularne. Prawdziwy luksus sobie poradzi. Powiem nawet więcej – to dobra lokata kapitału, także w trudnych czasach.

Ale co to jest prawdziwie luksusowy apartament? Takim mianem deweloperzy określają dziś może i co drugie mieszkanie, nawet 50-metrowy lokal w blokowisku na Białołęce.

Na pewno słowo „apartament" staniało. Tymczasem prawdziwie luksusowy budynek musi mieć po pierwsze prestiżowy adres. To podstawa. W Warszawie będą to takie dzielnice jak Śródmieście, ekskluzywne rejony Mokotowa, Żoliborza czy Starej Ochoty.

Poza tym jakość wykończenia. Apartamentowce z najwyższej półki powstają z materiałów najlepszej jakości. Wyróżniać muszą się części wspólne. Budynek powinien oferować coś wyjątkowego: siłownię, strefę spa, salony masażu, ale i często basen. To wszystko zapewniliśmy w inwestycjach Złota 44 i Rezydencja Foksal w Warszawie. W wieży przy Złotej 44, autorstwa światowej sławy architekta Daniela Libeskinda, jest też prywatna sala kinowa na 10–12 osób, symulator golfa, są też w pełni wyposażone sale biznesowe. Można tam odbyć np. spotkanie służbowe. Na 400-metrowym tarasie znajduje się całoroczne jacuzzi. O bezpieczeństwo dba całodobowa ochrona, a o komfort – konsjerż. Jest też pokój zabaw dla dzieci z pełną infrastrukturą, zabawkami, w którym opiekunowie mogą spędzić czas z dziećmi. W Rezydencji Foksal, która kilka lat temu została szybko sprzedana, jest też sala do squasha. A w obu inwestycjach – piwniczki do starzenia win w odpowiedniej temperaturze i nawilżeniu.

Luksus to także wielkość. Jak duży musi być apartament?

Średnia powierzchnia mieszkania w inwestycji Złota 44 to 125 mkw., a w Rezydencji Foksal to 150 mkw. Im wyższa średnia, tym lepiej. W wysokościowcu nie było żadnych kawalerek, największe mieszkania mają ponad 300 mkw. Większe apartamenty to mniej mieszkańców w budynku, co w oczywisty sposób świadczy o jego jakości.

Rezydencja Foksal, w której jest 41 mieszkań, już się wyprzedała. A ile apartamentów jest jeszcze do kupienia na Złotej? Po ile?

Z 287 mieszkań w ofercie pozostało ok. 17 proc. To jakieś 50 lokali. Ceny wykończonych pod klucz apartamentów wahają się od 24 do 55 tys. zł brutto za mkw. Cena obejmuje najwyższej jakości wykończenie, superdrogie materiały, technologie smart home, sprzęt Gaggenau. Dodatkowo jest filtrowane powietrze i woda. W każdym apartamencie są otwierane panele okienne. Luksus rozumiany jako jakość życia. Sprzedaż powinniśmy zamknąć w przyszłym roku.

Jeśli nie spowolni jej pandemia...Są dziś chętni?

Mamy więcej pytań niż zwykle. Bogaci klienci, zwykle bardzo zabiegani, mają teraz więcej czasu. Zamknięci w domach szukają dobrej inwestycji, przeglądają portale, zastanawiają się, jak chronić kapitał. Dobrą odpowiedzią na czas kryzysu są luksusowe nieruchomości. Ich ceny nie wystrzeliły gwałtownie, są dużo bardziej stabilne. Rosną powoli, ale konsekwentnie. Nie ma ryzyka dramatycznych spadków. To wydaje się dobry moment na kupno ekskluzywnej nieruchomości.

No tak, ale biura sprzedaży pracują dziś online. Mogę obejrzeć budynek z zewnątrz, pójść na wirtualny spacer po apartamencie, ale przed podpisaniem umowy muszę mieszkanie zobaczyć.

Wszystkie możliwe formalności załatwiamy online. Przesyłamy wzory umów, prospekty i inne dokumenty. Prezentacja mieszkania może się odbyć z zachowaniem wszelkich zasad epidemiologicznych. To, co się dzieje, na pewno jednak zmienia proces sprzedaży. To nieuniknione.

Poza Złotą 44 BBI ma też mieszkania w praskim Koneserze. Warto inwestować w lokale w poprzemysłowym kompleksie?

W Koneserze zakończyliśmy właśnie sprzedaż soft loftów, czyli mieszkań budowanych od podstaw, ale stylizowanych na poprzemysłowe. Te lokale oferujemy w standardzie deweloperskim. Mają swoich zwolenników, bo też są wyjątkowe. Pięciopiętrowe budynki w ludzkiej skali w zabytkowym otoczeniu XIX-wiecznych pofabrycznych zabudowań. Atutem jest też lokalizacja, blisko stacji metra Dworzec Wileński oraz atrakcyjna oferta handlowa i restauracyjna kompleksu Centrum Praskiego Koneser. Takie nieruchomości też trzymają ceny, bo są unikatowe.

A jakie są plany na najbliższy czas?

To projekt Roma Tower, który razem z archidiecezją warszawską planujemy zrealizować przy ul. Poznańskiej, na rogu Emilii Plater w Warszawie. Na działce po dawnej stacji benzynowej wybudujemy ponad 60 tys. mkw. powierzchni, głównie biurowej. Należy podkreślić, że dla tej inwestycji mamy obowiązujący plan miejscowy, co jest rzadkością w Śródmieściu. Roma Tower będzie mieć 170 metrów wysokości. Inwestycję planujemy rozpocząć w przyszłym roku.

Michał Skotnicki, prezes spółki BBI Development. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Prawa Uniwersytetu François Rabelais w Tours we Francji, ze specjalizacją w zakresie prawa cywilnego i handlowego. Ukończył też studia podyplomowe w zakresie prawa handlu międzynarodowego (dyplom Centre de Droit du Commerce International). Obok funkcji prezesa BBI Development pełni m.in. funkcje: prezesa spółki Złota 44, jest także członkiem rady Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego i członkiem rady nadzorczej Pocztylion-Arka Powszechne Towarzystwo Emerytalne. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA