fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Rynek wtórny: Ceny ani myślą spadać

shutterstock
Już od ponad pół roku popyt na mieszkania utrzymuje się na wysokim, zbliżonym do lat 2018-2019 poziomie.

- Choć rynek mieszkaniowy wykazał wielką odporność na zawirowania związane z epidemią koronawirusa, to i tak tu i ówdzie pojawiają się głosy, że kryzys czai się tuż za rogiem, a ceny lokali już zaczęły spadać – mówi Marcin Drogomirecki, ekspert portalu Morizon.pl. - Potwierdzeniem tych wizji ma być trwający od 2013 roku wzrost cen mieszkań, który znów napompował bańkę, co stanowi częsty argument: „Musi się to kiedyś skończyć". Ostatnio do formułowania takich opinii zachęcały dane opublikowane przez NBP, według których w IV kwartale 2020 r. ceny transakcyjne nieznacznie spadły.

Średnia cena mkw. obniżyła się o 0,8 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem.

- Ten obraz rynku odbiega jednak od stanu rzeczywistego. Wystarczy spojrzeć na to, co się działo w II i III kwartale 2020 roku oraz na to, co się dzieje teraz – mówi Marcin Drogomirecki. - Ceny nie tylko mieszkań, ale również domów i działek, systematycznie rosną. Krótkotrwały wyłom w tym trendzie spowodował nagły i niespodziewany wybuch epidemii i ogłoszenie lockdownu na przełomie I i II kwartału 2020 r. Powszechne obawy o zdrowie i życie oraz niepewność tego, co przyniosą kolejne dni i tygodnie zamroziły popyt i na kilka miesięcy wyhamowały wzrost cen ofertowych. Jednak klienci szybko oswoili się z nową rzeczywistością i wrócili na rynek - już od ponad pół roku popyt na mieszkania utrzymuje się na wysokim poziomie, zbliżonym do stanów z lat 2018-2019 – podkreśla ekspert Morizona.

Dodaje, że poszukiwaniu mieszkań i ich zakupom sprzyja przede wszystkim rekordowo niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych. - Wraz z ich dużą dostępnością stanowi to zachętę do podejmowania kroków mających na celu zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych – wyjaśnia Drogomirecki. - Inwestorów zaś sprowadza na rynek mieszkaniowy niewielki wachlarz alternatywnych opcji bezpiecznego ulokowania posiadanego kapitału czy jego zyskownego zainwestowania. Wciąż utrzymujący się wysoki popyt na mieszkania nie znajduje zaspokojenia w podaży.

Ekspert Morizona podkreśla, że konsekwencją wzrostu liczby poszukujących i ograniczonego napływu nowych ofert jest postępujący wzrost cen lokali wystawianych na sprzedaż zarówno na rynku pierwotnym, jak i na rynku wtórnym. - Ten trend znajduje odzwierciedlenie zarówno w wynikach systematycznych analiz cen w poszczególnych miastach, jak i w kolejnych odczytach Indeksu Cen Mieszkań Morizon.pl – wskaźnika trendu cenowego na polskim rynku mieszkaniowym.

Jak wynika z najnowszych obliczeń wartość ICM osiągnęła w styczniu najwyższy w historii poziom - 1266,9 pkt – wskazuje Marcin Drogomirecki. - Uwagę zwraca też wysokie tempo wzrostu – w porównaniu z odczytem z grudnia 2020 roku, a więc w ciągu zaledwie miesiąca, wartość ICM wzrosła aż o 20,8 pkt, czyli o 1,7 proc. Ostatni tak duży skok - o 1,7 proc. - zanotowany został jeszcze przed wybuchem pandemii, we wrześniu 2019 roku.

W listopadzie i grudniu 2020 wzrosty wyniosły odpowiednio 0,2 i 0,7 proc., a ostatnie trzy miesiące (od października 2020 r.) przyniosły łączny wzrost wartości indeksu o 2,6 proc. -W porównaniu rok do roku wartość Indeksu Cen Mieszkań wzrosła o 71,6 pkt, czyli o 6 proc. – mówi Marcin Drogomirecki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA