fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Groźne nadciśnienie i halny

Przemijające objawy przypominające udar mogą być zapowiedzią poważnego ataku choroby
shutterstock
Światowy Dzień Udaru Mózgu, przypadający na 29 października, przypomina nam o jednej z najpoważniejszych przyczyn śmierci i niepełnosprawności w starzejącym się społeczeństwie.

Udar mózgu, zwany wcześniej apopleksją, to zespół objawów klinicznych towarzyszących ogniskowemu lub uogólnionemu zaburzeniu czynności mózgu, utrzymującemu się dłużej niż 24 godziny. O udarze mówimy jedynie wtedy, gdy przyczyna takiego stanu tkwi w problemach naczyniowych.

Jeśli weźmiemy pod uwagę mechanizm prowadzący do uszkodzenia tkanki mózgowej, możemy wyróżnić dwa niejako przeciwstawne rodzaje choroby – najczęściej występujące udary niedokrwienne, zwane zawałami mózgu i udary krwotoczne, obejmujące 10–15 proc. przypadków. W pierwszej grupie dochodzi do zamknięcia światła tętnicy i ograniczenia dopływu krwi do mózgu.

Przyczyn tego stanu może być wiele, zatory w naczyniach krwionośnych, zakrzepy oraz – jak w przypadku udarów niedokrwiennych hemodynamicznych – powstawanie w wyniku obniżenia ciśnienia tętniczego i krytycznego spadku regionalnego przepływu mózgowego. W drugiej grupie, niemal dziesięciokrotnie rzadszej, mówimy o zjawisku przeciwnym – krwawieniu śródczaszkowym, popularnie zwanym wylewem.

Oblicza choroby

Udary mogą mieć różny przebieg i dynamikę postępowania choroby. Możemy zatem mówić o przejściowych napadach niedokrwiennych (TIA), gdzie objawy mijają po 24 godzinach, udarach ustępujących (RIND). W tym przypadku symptomy ustępują w ciągu trzech tygodni. Udar dokonany (CS) charakteryzuje się objawami o stałym poziomie natężenia lub nasilenie ich maleje tylko częściowo. Ostatnim rodzajem jest udar postępujący (PS), gdzie symptomy pojawiają się nagle, po czym narastają stopniowo lub w postaci kolejnego zaostrzenia.

W tarapaty najczęściej popadają obszary unaczynione przez tętnice szyjne, jedynie u 15 proc. pacjentów dochodzi do problemów z regionami mózgu zasilanymi przez tętnice kręgowe.

Udary mózgu dotykają około 0,5 proc. ogólnej populacji, z czego połowa występuje u osób powyżej 70. roku życia.

– Skala jest gigantyczna. W Polsce to około 80 tysięcy udarów rocznie – mówi prof. Tomasz Grodzicki, rektor UJ ds. Collegium Medicum. – Zasadniczo mówimy głównie o udarze niedokrwiennym. Jest to jedna z najbardziej upośledzających jakość życia chorób. W skali roku około 30 proc. osób, które przeszły udar, pozostaje niesprawnych i mimo rehabilitacji jest to niesprawność na całe życie. Natomiast te osoby, które powróciły do pełnej sprawności, są poważnie zagrożone kolejnym udarem, szczególnie w ciągu pierwszych kilku tygodni lub miesięcy. Niestety w naszym kraju liczba udarów nie chce maleć. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu jest starzenie się polskiego społeczeństwa. To spowoduje, że w ciągu najbliższych 20 lat nastąpi podwojenie liczby pacjentów.

W obliczu takiej skali problemu, przygnębiający jest fakt, że u 70 proc. chorych przebyty udar pozostawia trwały ślad. Uszczerbek na zdrowiu może mieć różne rozmiary, a kolejne incydenty pogarszają tę niepełnosprawność – zarówno ruchową, intelektualną jak i językową, a przede wszystkim skracają życie pacjenta.

W ciągu pięciu lat po pierwszym epizodzie, kolejnego udaru doznaje 30–40 proc. chorych. 20 proc. pacjentów wymaga opieki stałej, 30 proc. – pomocy bądź asekuracji w niektórych codziennych czynnościach, natomiast połowa chorych odzyskuje niemal pełną sprawność.

– Patrząc na czynniki ryzyka udaru, to nadciśnienie tętnicze wysuwa się na pierwszy plan i jest najczęstszym czynnikiem ryzyka – wyjaśnia prof. Tomasz Grodzicki. – Natomiast najsilniejszym czynnikiem wydaje się być migotanie przedsionków, stres, otyłość, niewłaściwa dieta, alkohol oraz czynniki genetyczne. W Polsce nadciśnienie dotyczy około 30 do 40 proc. populacji, W tej chwili leczy się skutecznie około 25–30 proc. i tak naprawdę co trzecia osoba jest dobrze leczona. Spora część populacji w ogóle nie wie, że ma nadciśnienie. To bardzo duży problem z perspektywy udarów. Niestety, pacjenci bagatelizują sygnały, które są niepokojące, bo tu istnieje liniowa zależność udaru i ciśnienia krwi, szczególnie w przedziale wieku 50–80 lat. Z badań bardzo jasno wynika, że wystarczy obniżyć ciśnienie, a wtedy znacznie zmniejsza się ryzyko wystąpienia udaru i to chyba w chwili obecnej najbardziej skuteczna metoda.

Nie bez znaczenia jest palenie papierosów i złe nawyki żywieniowe, cukrzyca a także zespół bezdechu sennego.

Groźny halny

Jak tłumaczy Regina Tokarz, dyrektor Szpitala Powiatowego im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, okresowo zwiększona liczba występowania udarów w niektórych regionach ma związek z warunkami atmosferycznymi, często szczególnie dokuczliwymi dla turystów. Wyjątkowo groźny okazuje się wiatr występujący w górach.

– Halny bardzo źle wpływa na wszelkiego rodzaju choroby związane z sercem – mówi Regina Tokarz. – Przynosi spadki ciśnienia, więc ci, którzy sami mają wahania ciśnienia czy migotanie przedsionków, mogą trafić do szpitala właśnie z udarem mózgu czy zawałem serca. Przychodzi pora jesienna, wiatry halne będą więc coraz częstsze. Jeśli wyjątkowo źle się wówczas czujemy, warto sprawdzić, czy jesteśmy tylko meteopatami, czy to oznaka czegoś poważniejszego.

Wyścig z czasem

Powrót do zdrowia zależy od tego, co dzieje się z chorym w pierwszych chwilach i jak szybko zostanie mu udzielona pierwsza pomoc oraz czy trafi w ręce specjalistów. Od tego zależy jego życie i sprawność w późniejszym czasie.

Aby lepiej zapamiętać, jakie objawy powinny nas skłonić do natychmiastowego działania, został stworzony akronim FAST: F (ang. face) – twarz. Wszelkie pojawiające się asymetrie – opadnięty policzek, kącik ust, oka, powieki. Mogą też pojawić się problemy z podwójnym widzeniem lub ograniczeniem jego pola. A (ang. arm) – ramię. Osłabienie siły mięśniowej po jednej stronie ciała lub całkowity jej paraliż. Może pojawić się uczucie drętwienia. S (ang. speech) – mowa. Wszelkie trudności w artykulacji, spójności wypowiedzi, a także wiążące się z porażeniem jamy ustnej i przełyku problemy z połykaniem. T (ang. time) – czas. Każda odzyskana minuta to ratunek dla komórek mózgowych.

Ponadto mogą występować problemy z równowagą i koordynacją, nagły, silny ból głowy oraz zaburzenia lub utrata przytomności.

Jeśli któryś z tych objawów pojawi się, a następnie zniknie, nie należy lekceważyć tego epizodu! Mógł to być tak zwany TIA (ang. Transient Ischemic Attack) – przemijający napad niedokrwienny, który może być zapowiedzią pełnego udaru mózgu. Znacznie lepiej jest zareagować nadmiernie ostrożnie, niż doświadczyć udaru.

— wsp. Ewelina Zych-Myłek, ekspert komunikacji w ochronie zdrowia

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA