fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Tam, gdzie najłatwiej „złapać” żółtaczkę typu E

LCE/LASIG EPFL 2019
Naukowcy opracowali mapę, na której naniesiono miejsca, gdzie najczęściej występuje wirus zapalenia wątroby typu E. Pobyt tam obciążony jest wysokim ryzykiem zarażenia.

Zapalenie wątroby typu E (HEV) opisano po raz pierwszy w 1978 roku. Wirusa, który je wywołuje, odkryto dopiero w 1983 roku u radzieckich żołnierzy w Afganistanie. Głównym sposobem zakażenia wirusem w Europie, Chinach, Japonii i Ameryce Północnej jest spożywanie niedogotowanej wieprzowiny. Natomiast w Meksyku, Indiach, Afryce i większości krajów azjatyckich zakażenie odbywa się poprzez kontakt z wodą z rzeki lub studni skażonych fekaliami. Według Światowej Organizacji Zdrowia, każdego roku na całym świecie dochodzi do około 20 milionów zakażeń HEV i do około 50 000 zgonów z powodu tej choroby. Do epidemii zapalenia wątroby typu E zazwyczaj dochodzi po ulewnych deszczach i powodziach lub po wielomiesięcznych suszach. Są one szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży.

Naukowcy z Ecole Polytechnique Fédérale de Lausanne (EPFL) stworzyli pierwszą mapę świata na której naniesiono regiony o najwyższej częstości występowania wirusa zapalenia wątroby typu E. Mają oni nadzieję, że mapa (dostępna bezpłatnie w Internecie) pomoże rządom i organizacjom pozarządowym opracować skuteczniejsze działania prewencyjne oparte na wiarygodnych danych, szczególnie w zakresie zakładania obozów dla uchodźców.

Aby stworzyć swoją mapę, naukowcy EPFL zebrali dane na temat wszystkich epidemii zapalenia wątroby typu E zarejestrowanych na całym świecie od 1980 roku. Uwzględniono także położenie geograficzne, gęstość zaludnienia, ilość odparowywanej wody z rzek podczas suszy, temperaturę, wilgotność gleby i wielkość opadów. Dzięki technice deep learning, naukowcy byli w stanie przeanalizować wszystkie dane i uzyskać wymierne rezultaty.

- Nasze badania potwierdziły, że najbardziej zagrożone są obszary o dużej gęstości zaludnienia i obfitych opadach sezonowych – powiedziała kierująca badaniem, Anna Carratala.

Mimo, że naukowcy EPFL wykonali tytaniczną pracę, polegającą na połączeniu danych epidemiologicznych, meteorologicznych, geograficznych i demograficznych, ich mapa jest tylko jednym z pierwszych kroków w kierunku opracowania działań prewencyjnych na obszarach wysokiego ryzyka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA