fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Objawy autyzmu u myszy po przeszczepie kału

Pixabay
Naukowcy przeprowadzili badanie, którego celem było ustalenie, czy mikroorganizmy jelitowe odgrywają rolę w rozwoju chorób zaburzenia rozwoju.

Naukowcy wywołali u myszy objawy autyzmu podając im przeszczepiony kały od ludzi z autyzmem. Przeprowadzone eksperymenty wykazały, że zbiorowiska mikroorganizmów jelitowych występujące u ludzi z autyzmem odgrywają rolę w symptomach choroby. Teoria ta zyskuje coraz większą popularność wśród badaczy.

Myszy, którym przeszczepiono kał od dzieci z autyzmem, stały się mniej towarzyskie, mniej głośne i wykształciły zachowania powtarzalne. Genetycznie identyczne myszy, którym przeszczepiono kał od ludzi bez autyzmy, nie wykazały takich objawów.

Sarkis Mazmanian, mikrobiolog z California Institute of Technology, powiedział, że choć mikroorganizmy jelitowe nie wydają się powodować autyzmu, to wyniki badań wskazują na możliwość zastosowania nowych metod leczenia niektórych z najczęstszych objawów choroby.

- Potencjalnie otwiera to możliwość, że działania oparte na mikrobiologii mogą być skuteczne w leczeniu autyzmu - powiedział Mazmanian. - Zidentyfikowaliśmy konkretne organizmy i produkty tych organizmów, które są czynnikami wywołującymi objawy u myszy, ale nie wiemy, czy wywołują one również objawy u ludzi - dodał.

Autyzm dotyka około jednej na 60 osób i zwykle diagnozuje się u dzieci wykazujących deficyt w interakcjach społecznych i werbalnych. 

- Byliśmy w stanie zobaczyć wszystkie trzy podstawowe cechy autyzmu powielone u myszy - skomentował Mazmanian. - Nie chcemy dawać rodzicom, dzieciom i bliskim złudnej nadziei. Nie rozwiązaliśmy problemu. Wszystko, co zrobiliśmy, to wprowadzenie potencjalnej nowej metody , która wymaga przetestowania na ludziach - dodał.

W zeszłym miesiącu naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie ogłosili, że przeszczep kału prawie o połowę zmniejszył objawy autyzmu u 18 dzieci. Dwa lata po zabiegu liczba dzieci ocenianych jako mające "ciężki" autyzm spadła z 83% do 17%.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA