fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Przeżyć epidemię nieznanej choroby X

shutterstock
Badania finansowane przez organizację charytatywną z Norwegii mogą skrócić czas wyprodukowania szczepionki z kilku lat do kilkunastu tygodni. Także w przypadku wirusa, którego nauka jeszcze nie poznała.

Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała plan przyspieszenia badań nad czynnikami chorobotwórczymi, które mogą powodować zagrożenie zdrowia publicznego. Jednym z jego priorytetów jest „choroba X”. X to niewiadoma. Oznacza obawę, że następna duża epidemia może być spowodowana przez coś, czego obecnie nie znamy.

Jak donosi The Economist, według Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI), norweskiej organizacji charytatywnej, która w ostatnich latach wydała ponad 250 milionów dolarów na przyspieszenie prac nad szczepionkami przeciw gorączce Lassa, wirusowi MERS i Nipah, jest to trudne ale nie niemożliwe.

Poradzenie sobie z chorobą X wymaga nowatorskiego podejścia. „Obecnie, potrzeba dwóch lub trzech lat od wyizolowania nieznanego wcześniej wirusa do klinicznej dostępności szczepionki przeciwko niemu.” - mówi Melanie Saville, dyrektor ds. rozwoju szczepionek w CEPI. Obecnie organizacja sponsoruje dwa programy, w których naukowcy starają się opracować metodę na zwalczenie wirusa X.

Pierwszy z nich prowadzony jest przez Imperial College w Londynie. Zespół naukowców stara się opracować sposób wytwarzania "samonapędzających się" szczepionek opartych na kwasach rybonukleinowych (RNA).Konwencjonalne szczepienia polegają na wstrzykiwaniu do organizmu biorcy albo kawałków białka z zewnętrznej powierzchni wirusa, albo całych wirusów, które zostały w jakiś sposób osłabione. Dzięki temu układ odpornościowy może dowiedzieć się, jak wygląda wirus i w przypadku ataku, zniszczyć. Podobny efekt można jednak osiągnąć poprzez wstrzyknięcie w postaci RNA cząsteczki kodującej, a organizm na podstawie tej instrukcji wytworzy odpowiednie białko.

Drugim program jest opracowywany na Uniwersytecie Queensland w Australii. Jest to sposób syntezy białek z powierzchni wirusa o szczególnie wysokiej wierności. Zazwyczaj białka te są niestabilne i mają tendencję do łatwej zmiany kształtu. Jeśli układ odpornościowy nauczy się złego kształtu, nie wygeneruje niezbędnej odporności. Naukowcy z Queensland starają się zbudować specjalne rusztowanie molekularne, które zapewni stabilność białkom.

Gdyby wirus X istniał, powinien poczuć się zaniepokojony. Naukowcy obiecują, że okres między identyfikacją wirusa, a badaniami klinicznymi uda się skrócić do zaledwie 16 tygodni. Obie metody są prowadzone za pomocą syntezy chemicznej, nie angażują w proces żywych wirusów. Dzięki temu mogą być bardzo szybko wyprodukowane aby pokonać bezwzględnego, choć jeszcze nieznanego wroga.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA