fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kurski reformuje TVP

Wicepremier Piotr Gliński zapowiada, że ustawa reformująca media publiczne trafi do Sejmu jeszcze w tym roku
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Wiceminister kultury ma być głównym architektem zmian w publicznej telewizji. Prace już trwają.

Do końca roku dojdzie do zmian w zarządzie Telewizji Polskiej. Do obecnie urzędującego prezesa Janusza Daszczyńskiego dokooptowanych zostanie dwóch zastępców. W piątek rada nadzorcza ujawniła nazwiska 12 osób, które zgłosiły się do konkursu, wśród nich m.in. kojarzonego z prawicą pisarza i satyryka Marcina Wolskiego.

Z wyborem nowych członków zarządu rada nadzorcza celowo czekała do rozstrzygnięć w wyborach parlamentarnych.

– Chcieliśmy, żeby kandydaci mieli przed sobą jasną perspektywę, także polityczną – przyznaje nam jeden z członków rady. Według niego część jej członków wierzy, że wprowadzenie do zarządu bliższych prawicy ludzi może przynajmniej opóźnić planowaną przez PiS rewolucję w mediach publicznych.

– Pewne gesty wykonuje też sam Daszczyński, choć jego los wydaje się już przesądzony – mówi nam osoba znająca kulisy szykowanych zmian w TVP.

W czwartek prezes telewizji powołał Wojciecha Hoflika na pełnomocnika zarządu TVP ds. utworzenia Agencji-Redakcji Filmu, Serialu i Teatru TV. Hoflik w telewizji jest uważany za człowieka prawicy, głównie z uwagi na bliską znajomość z Janem Marią Tomaszewskim, prywatnie kuzynem Jarosława Kaczyńskiego.

– Ta nominacja miała chyba pokazać, że Daszczyński jest otwarty na współpracę z nowymi władzami – mówi nam osoba związana z TVP.

Takim sygnałem mogło być też zawieszenie w obowiązkach prowadzącej program „Minęła dwudziesta" Karoliny Lewickiej po niedzielnej rozmowie z wicepremierem Piotrem Glińskim. Na antenie doszło do ostrego sporu, a prezes TVP uznał, że sposób prowadzenia programu odbiegał od standardów telewizji publicznej. Sprawą ma się zająć także Komisja Etyki TVP. Jednocześnie Daszczyński podpisał list otwarty zespołu TVP Info do Glińskiego z protestem przeciwko jego stwierdzeniu o propagandowym charakterze telewizji publicznej.

– To tylko utwierdza PiS, że rewolucja jest niezbędna – przyznaje nam osoba zaangażowana w proces zmian. A te wchodzą w decydującą fazę. We wtorek nominację na pełnomocnika rządu ds. reformy mediów publicznych ma otrzymać Krzysztof Czabański, kiedyś prezes PAP i Polskiego Radia, dziś poseł PiS. Będzie odpowiadał za ustawowe rozwiązania dotyczące TVP, Polskiego Radia, oddziałów lokalnych i PAP.

Zgodnie z deklaracjami polityków PiS media publiczne zostaną przekształcone w narodowe instytucje kultury. Ich celem nie będzie już zysk, ale realizacja misji publicznej. Projekt ustawy ma trafić do Sejmu za miesiąc, najpóźniej po świętach, a jego procedowanie wraz z konsultacjami społecznymi zakończyć się po kolejnych dwóch–trzech miesiącach.

– Mamy mandat społeczny do przekształceń i koncepcję do zaproponowania. Chcemy przeprowadzić tę reformę w krótkim czasie – podkreśla Gliński w rozmowie z serwisem wirtualnemedia.pl.

PiS zamierza skończyć z kilkuosobowymi zarządami i skupić kierownictwo oraz odpowiedzialność za konkretne media w jednym ręku. Te osoby wybierać ma zaś już nie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ale gremium złożone z ludzi mediów wskazanych przez ministra kultury.

O ile za rozwiązania ustawowe odpowiada Czabański, o tyle praktyczne działania dotyczące TVP mają być domeną Jacka Kurskiego, już przed laty nazywanego człowiekiem PiS do zadań specjalnych. Z naszych informacji wynika, że wiceminister kultury dostał poważną propozycję związaną z telewizją publiczną, choć nie wiadomo, czy chodzi o objęcie funkcji prezesa. Wskazywać na to mogą też słowa Glińskiego, który przyznał, że Kurski będzie wiceministrem na krótki czas. – Nie mówił tego bez powodu – zaznacza jeden z naszych rozmówców.

Jak ustaliliśmy, Kurski zbiera teraz zespół, który ma stworzyć strategię zmian w TVP. Pewne jest, że dojdzie do dużych zmian kadrowych. Przetasowania mają objąć zarówno kierownictwo, jak i samych dziennikarzy. – Ale na ich miejsce mają przyjść eksperci, niekoniecznie związani z PiS – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy. – To ma być zmiana pozytywna, wzmocniony zostanie pewnie też Teatr TV.

Mimo ogólnej złej oceny obecnego kierownictwa część reform Daszczyńskiego ma zostać podtrzymana. Chodzi m.in. o przywrócenie redakcji tematycznych czy wzmocnienie pasm regionalnych.

Swoją pozycję w nowym rozdaniu będzie próbował zachować też Hoflik wspierany przez Tomaszewskiego. Ten ostatni ma bowiem ambicje wpływu na personalne rozdania w TVP.

Sam Kurski nie chciał z nami rozmawiać o zmianach w TVP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA