fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Była dziennikarka TVP Info wygrała z PiS

YouTube/PiS
Justyna Śliwowska-Mróz, była dziennikarka TVP Info, wygrała proces z Prawem i Sprawiedliwością o bezprawne wykorzystanie jej wizerunku w kontrowersyjnym antyuchodźczym spocie PiS.

Wizerunek Justyny Śliwowskiej-Mróz znalazł się w spocie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, zaprezentowanym przed wyborami samorządowymi.

Spot, opublikowany kilka dni przed wyborami, w  konwencji programu informacyjnego przedstawiał rzekome konsekwencje przyjęcia przez Polskę imigrantów - zamieszek ulicznych, przemocy i aktów agresji, opatrzonych paskami charakterystycznymi dla TVP Info.

Prokuratura, zawiadomiona przez RPO Adama Bodnara o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i wyznaniowych, odmówiła wszczęcia śledztwa "z braku znamion czynu zabronionego".

Spot zaskarżyła również była dziennikarka TVP Info Justyna Śliwowska-Mróz, której wizerunek został w spocie wykorzystany. PiS do spotu wykorzystał wyjęty z kontekstu fragment jej relacji sprzed kilku lat.

"Sprzeciwiam się jakimkolwiek próbom wykorzystywania mnie do jakichkolwiek działań o charakterze partyjnym. Działania te godzą w moje dobra osobiste chronione prawem"- napisała dziennikarka i pozwała PiS do sądu.

Domagała się się m.in. usunięcia spotu wyborczego ze stron internetowych i przekazania 20 000 zł na rzecz jednej z fundacji. 18 lutego 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach zabezpieczenia powództwa zakazał publikacji spotu wyborczego w części obejmującej wizerunek dziennikarki.

Dziś Helsińska Fundacja Praw Człowieka poinformowała, że dziennikarka, którą reprezentowała pro bono kancelaria Kancelaria Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, wygrała proces.

Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Prawu i Sprawiedliwości zamieszczenie na jej stronach internetowych ogłoszenia z wyjaśnieniem, że w ramach kampanii wyborczej bezprawnie wykorzystała wizerunek dziennikarki w promującym PiS spocie. Oświadczenie ma się znajdować na głównej stronie PiS przez 30 dni od chwili uprawomocnienia się wyroku. Ponadto sąd nakazał wpłatę 10 tys. zł na wskazaną przez Śliwowską-Mróz fundację.

"Wyrok potwierdza, że nie ma możliwości wykorzystywania na potrzeby kampanii politycznej osób niezwiązanych z tą partią. Swoiste prawo do niezaangażowania zostało wskazane jako dobro osobiste. Sąd podkreślił też wagę niezależności dziennikarskiej wskazując, że nie można żadnym działaniem prowadzić do sytuacji, w której dziennikarz byłby – choćby bez swojej winy – utożsamiany z jedną z opcji politycznych" - podkreśla mec. Maciej Ślusarek, pełnomocnik dziennikarki.

Wyrok sądu jest nieprawomocny.

Źródło: rp.pl, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA