fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Dostawcy liczą się z dłuższym uziemieniem MAX-ów

Bloomberg
Producenci podzespołów do samolotów przygotowują plany awaryjne na wypadek dłuższego uziemienia B737 MAX. Niektórzy zakładają, że ten samolot wróci na pracy później, niż mówi jego producent.

Data rozpoczęcia dostaw MAX-ów i rytm ich produkcji, co dotyczy podwykonawców i dostawców, były głównym tematem rozmów producentów podzespołów podczas salonu w Dubaju (17-21 listopada).

Boeing mówił, że ma nadzieję rozpocząć dostawy w grudniu po zatwierdzeniu przez FAA nowej wersji oprogramowania systemu przeciwdziałającego przeciągnięciu, bo nowe wymogi szkolenia pilotów miałyby uzyskać zgodę w styczniu. FAA zastrzegł, że nie ma żadnego harmonogramu. — Co trzy miesiące Boeing zapowiadał, że może już ruszać i tak było od roku — stwierdził szef firmy produkującej wyposażenie kabin. On, podobnie jak inni, nie chciał ujawnić się, aby nie narazić się Boeingowi czy innym producentom.

Największe linie w Stanach: Southwest, American i United przedłużyły do końca marca rozkłady lotów bez udziału MAX-ów. Ryanair stwierdził, że luty albo początek marca to najbardziej realny termin wznowienia lotów przez te samoloty.

- Niektóre linie mówią nam, że samolot nie wróci przed latem — dodał przedstawiciel producenta kabin i poinformował, że jego firma przeniosła część mocy produkcyjnych na wytwarzanie podzespołów dla Airbusa.

Boeing zmniejszył w kwietniu rytm produkcji MAX-ów z 52 miesięcznie do 42. Przed ich uziemieniem miał zwiększyć ten rytm do 57 w tym roku, twierdzi teraz, że ten poziom jest nadal aktualny pod koniec 2020 r.

Dostawcy byli już pod presją cen ze strony Boeinga i Airbusa, gdy starali się dotrzymać tempa w zaspokojeniu rekordowego popytu, co często wymaga dodatkowych inwestycji. Wielu liczy, że zwiększenie wielkości produkcji pozwoli obniżyć ceny jednostkowe. Inwestowanie to jedyny sposób na sprostanie wyzwaniom przez podwykonawców — stwierdził z kolei dostawca sprzętu elektronicznego dla Airbusa i Boeinga — a to uległo spowolnieniu w tym roku po uziemieniu MAX-ów.

Boeing zmniejszył rytm produkcji w swych zakładach, ale utrzymał część swego światowego łańcucha dostaw na poprzednim poziomie, aby można było szybko zwiększyć go po powrocie MAX-ów do pracy. Jeden z dostawców elementu do tego samolotu powiedział, że wstrzymał jego produkcję i odrabia straty w sprzedaży produkowaniem części zamiennych do starszych modeli, bo liczy się z możliwością trwania tego uziemienia dłużej niż do marca.

- Jeśli spojrzeć na to co wydarzyło się w ostatnich 9 miesiącach, to nie sądzę, by Boeing zyskał punkty w rankingu zaufania. Ich komunikowanie się nie jest chyba najlepsze — powiedział.

Szefowa od komunikowania odchodzi na emeryturę

Anne Toulouse, kierująca w Boeingu działem komunikowania się z firmami, postanowiła zrezygnować i w przyszłym roku odejdzie na emeryturę — podał koncern. Pracowała w nim od 30 lat, jest drugą w hierarchii osobą od komunikowania się odchodzącą z firmy, która stara się odbudować zaufanie u klientów i podróżnych po 2 katastrofach MAX-ów. Boeing ogłosi wkrótce nazwisko jej następcy. Kilka dni wcześniej koncern podał o odejściu Lindy Mills, która odpowiadała za komunikowanie się w dziale samolotów cywilnych BCA.

„Ostatni rok był całkowicie zajmujący i głęboko trudny dla nas wszystkich w Boeingu, choć w żadnym stopniu bliski doświadczeniom rodzin dotkniętych katastrofami MAX-ów — oświadczyła w przygotowanym tekście. — Jestem pewna, że poważne nauczki uczynią Boeinga lepszym i że dotrzymamy naszych istotnych zobowiązań. Gdy przystępujemy do następnej fazy mogę najlepiej służyć firmie przekazując tę rolę komuś innemu, ze świeżym spojrzeniem i dlatego też podjęłam trudną decyzję o przejściu na emeryturę” — cytuje Reuter.

Nie było początkowo jasne, czy jej odejście wynika z ciągłego krytykowania Boeinga za reagowanie na katastrofy.

A. Toulouse (61) została we wrześniu 2018. p. o. wiceprezydenta koncernu ds. komunikowania, w lutym 2019 objęła to stanowisko na stałe. Odpowiadała za strategię marki, reklamy na świecie, umowy sponsorskie, archiwa, tożsamość firmy i za jej twórczy zespół.

Odrębnie Boeing podał o wyprowadzeniu lakierni w Renton pierwszego egzemplarza najdłuższej wersji MAXa — B737 MAX 10, który będzie zabierać do 230 pasażerów. Pierwszy lot wykona w 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA