fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Pasażerka weszła na pokład samolotu z koniem. American Airlines: „To dozwolone”

Adobe Stock
Kobieta wsiadła na pokład samolotu American Airlines z miniaturowym koniem, twierdząc, że to jej „wsparcie emocjonalne”. Zgodnie z regulaminem linii lotniczej, jak i zasadami amerykańskiego Departamentu Transportu, miała do tego pełne prawo.

Wielkie zdziwienie przeżyli pasażerowie American Airlines lecący niedawno z Chicago do Omaha w stanie Nebraska, gdy na pokład samolotu wsiadła kobieta prowadząca na smyczy… konia. A jeszcze większe było ich zdumienie, kiedy pasażerka nie została wyproszona z samolotu, tylko spokojnie zasiadła na fotelu z niezwykłym towarzyszem u boku. Zdjęcia „odprawiającym się” na lotnisku i lecącym nad Stanami Zjednoczonymi koniem obiegły internet, wywołując duże zamieszanie i prowokując pytanie – czy pasażerka miała prawo wprowadzić tak duże zwierzę na pokład? Odpowiedź brzmi: tak.  

Czytaj także: Potentat lotniczy zachęca do latania na wódkę do Krakowa 

Czworonożni pupile na pokładzie statku powietrznego nie są już rzadkością. Zgodnie z amerykańską ustawą o transporcie lotniczym, osoby niepełnosprawne albo potrzebujące „emocjonalnego wsparcia” mogą podróżować ze zwierzętami. Często korzystają z tego prawa osoby niewidome, które odbywają podróż razem z wyszkolonymi psami-przewodnikami. Ustawa wzbudzała jednak duże kontrowersje i pojawiały się niepewności dotyczące o ograniczeń tych dość mglistych przepisów. Departament Transportu postanowił więc w ubiegłym miesiącu uregulować ostatecznie tę kwestię, stwierdzając, że jedynymi dozwolonymi zwierzętami na pokładzie są psy, koty i konie miniaturowe.

Czytaj także: Dyrektorka LOT-u straciła pracę przez post na Facebooku 

To, czy pasażerowi może towarzyszyć jednak któreś z tych pupilów, wciąż zależy od indywidualnych decyzji linii lotniczych. American Airlines zezwala na wprowadzenie wszystkich wyżej wymienionych zwierząt na pokład samolotu, jeśli są pasażerowi niezbędne w podróży bądź zwiększają jego komfort i pomagają radzić sobie ze stresem.

Sytuacja wywołała tak silne poruszenie internautów, że przewoźnik wystosował już odpowiedź w tej sprawie. „Ten miniaturowy koń był wyszkolonym zwierzęciem-pomocnikiem, którego American Airlines akceptują na pokładzie (…). Rozumiemy, jak ważną rolę wyszkolone psy, koty i miniaturowe konie mogą odgrywać w życiu osób z niepełnosprawnościami i są one mile widziane na pokładzie, bez żadnej opłaty, jeśli spełniają wymogi” – zapewnił rzecznik linii w rozmowie z The Independent.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA