Heffern zapewnił jednak, że zostanie utrzymania „permanentna rotacyjna obecność" wojska USA w naszym kraju. Chodzi o bezustanną sekwencję ćwiczeń, w jakich uczestniczą kolejne oddziały amerykańskiej armii w Polsce.
- Pozostaniemy z wami tak długo, jak tylko to konieczne – oświadczył Heffern.
Budowie stałych baz sprzeciwiały się Niemcy. Obawiały się, że to sprowokuje Kreml. W 1997 r. w Akcie Stanowiącym Rosja-NATO pakt zobowiązał się, że nie będzie rozmieszczał „poważnych sił" na terenie nowych krajów członkowskich.
- Chcemy uniknąć poważnego sporu w Sojuszu z powodów semantycznych – powiedział Heffern, choć nie wymienił Niemiec.
Dyplomata zapowiedział natomiast, że mimo porozumienia z zeszłego tygodnia o wstrzymaniu irańskiego programu nuklearnego, zgodnie z planem w przyszłym roku rozpocznie się budowa w Redzikowie pod Słupskiem wyrzutni amerykańskiego systemu obrony rakietowej. Instalacja będzie gotowa w 2018 r.
Wyrzutnia ma bronić Europy i Ameryki przed atakiem ze strony Iranu.
- Umowa z Teheranem nie obejmuje pocisków, to zagrożenie wciąż pozostaje – powiedział Heffern. Przyznał jednak, że w nowym układzie irańskiego rakiety nie będą już miały ładunków jądrowych.