fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Prof. Simon: Otwarte dyskoteki? To społeczne łajdactwo

Prof. Krzysztof Simon
fot. tv.rp.pl
- Nie ma możliwości otwierania dyskotek. To jest działanie antyspołeczne, tego nie wolno robić - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

O warszawskiej dyskotece, która otworzyła się w sobotę dla gości, poinformował na Twitterze Marcin Dobski z „Wprost”, zamieszczając nagranie z jednego ze stołecznych lokali. Inne media informowały o zorganizowanych, mimo obostrzeń, imprezach m.in. w Świebodzinie (województwo lubuskie) czy Tarnowie (Małopolska). W rozmowie z portalem money.pl takie zachowanie skrytykował prof. Krzysztof Simon.

- Wszyscy jesteśmy zmęczeni restrykcjami, ale otwieranie dyskotek i bawienie się na nich w dobie epidemii to działanie antyspołeczne - stwierdził członek rady konsultacyjnej ds. Covid-19 przy premierze.

- Nie ma możliwości otwierania dyskotek. To jest działanie antyspołeczne, tego nie wolno robić. Owszem, przedsiębiorcy powinni dostać pomoc, ale nie wolno im otwierać swoich biznesów na takich zasadach, jak poprzednio - ocenił ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu wojewódzkim we Wrocławiu.

- Faktem jest, że wiele młodych osób nie zachoruje - zastrzegł wrocławski zakaźnik, zaznaczając, że ma obecnie na oddziale „dwa ciężkie przypadki ludzi dwudziesto-, trzydziestoletnich”. - W większości chorują jednak ludzie po sześćdziesiątym, siedemdziesiątym roku życia i z wielochorobowością. Szanse, że doczekają do szczepienia, zależą od tych, którzy będą trzymali dystans i ich nie zakażą - dodał, podkreślając jednak, że „to po prostu brak szacunku do innych osób”. - To jest skrajnie negatywna cecha takich ludzi - mówił.

- Doskonale rozumiem i ubolewam nad tym, że przez epidemię firmy ulegają zapaści i finansowej, że ludzie bankrutują. Tym ludziom trzeba pomóc, aby przetrwali do otwarcia rynku na ich usługi. Ale nie ma innej możliwości ograniczenia tej epidemii, jeśli nie będziemy przestrzegali ustalanych na dany etap rozwoju epidemii restrykcji – które faktycznie bywają denerwujące - podkreślił prof. Krzysztof Simon.

Źródło: rp.pl/ money.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA