fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej żąda przeprosin od Jacka Sasina

Jacek Sasin, wicepremier, minister aktywów państwowych
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego list, w którym wyraził oburzenie słowami Jacka Sasina, który stwierdził, że „część środowiska lekarskiego nie chce wykonywać obowiązków”. "Ta wypowiedź jest policzkiem wymierzonym całemu środowisku i podważa zaufanie do zawodu lekarza i lekarza dentysty. Panie Premierze, Polskie Lekarki i Lekarze oczekują od Pana przeprosin" - zaznaczył.

- Mamy zabezpieczone środki medyczne do walki z pandemią - powiedział we wtorek wicepremier Jacek Sasin (PiS), oceniając na antenie radiowej Jedynki, że problemy występują, a jednym z nich jest to, że część środowiska lekarskiego nie chce wykonywać obowiązków.

Oburzenia słowami Jacka Sasina nie kryje Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja, który wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego list w tej sprawie.

„Pragnę wyrazić oburzenie Pana wypowiedzią w wywiadzie radiowym udzielonym dziś w godzinach porannych w Programie 1 Polskiego Radia. W swojej wypowiedzi zarzucił Pan części środowiska lekarskiego niechęć do wykonywania obowiązków lekarza. Podważanie zaufania społecznego do osób wykonujących zawód lekarza w okresie pandemii jest krzywdzące i skrajnie nieodpowiedzialne” - czytamy w liście. „Pana wypowiedź – szeroko rozpowszechniona w mediach – została bardzo negatywnie przyjęta w środowisku lekarskim” - dodał.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej podkreślił również, że choć jest w stałym kontakcie z Ministrem Zdrowia, „nie otrzymywał sygnałów o tym, że lekarze nie chcą w okresie epidemii wykonywać swoich obowiązków”. „Wprost przeciwnie, kierownictwo Ministerstwa Zdrowia wielokrotnie podkreślało zaangażowanie personelu medycznego w walce z epidemią. Nie wiem skąd zatem Pan Premier – stojąc na czele resortu aktywów państwowych – czerpał swą wiedzę w tym zakresie. Przede wszystkim jednak wzywam Pana do natychmiastowego przeproszenia środowiska lekarskiego, które Pana wypowiedź odebrało jako bardzo krzywdzącą” - zaznaczył Matyja. 

Jak czytamy w liście, samorząd lekarski wielokrotnie apelował o wprowadzenie zmian w ochronie zdrowia. „W dobie obecnie panującej pandemii koronawirusa wszystkie słabości systemu zostały obnażone: braki kadrowe, zła organizacja i nieefektywność, zbyt niskie finansowanie. W czasie pandemii lekarze stanęli w obliczu np. braku środków ochrony osobistej, testów, odpowiedniego sprzętu, chaosu decyzyjnego i organizacyjnego, a mimo to robili i robią wszystko, by walczyć o zdrowie i życie pacjentów” - napisał Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. „Na marginesie pragnę również zaznaczyć, że samorząd lekarski od wielu tygodni bezskutecznie upomina się o wprowadzenie na czas epidemii rozwiązań prawnych, które modyfikowałyby zasady odpowiedzialności cywilnej i karnej w związku z działaniami podejmowanymi przez lekarzy w ramach ratowania ludzkiego życia i zdrowia” - dodał.

Matyja zaznaczył także, że „oczekiwałby, żeby członkowie rządu zamiast przerzucać odpowiedzialność na lekarzy czy inny personel medyczny zajęli się, w zakresie swoich kompetencji, zapewnieniem lekarzom i innym pracownikom medycznym takich warunków działania w czasie pandemii, które pozwolą leczyć pacjentów”.

Zdaniem Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej „wypowiedź ta jest policzkiem wymierzonym całemu środowisku i podważa zaufanie do zawodu lekarza i lekarza dentysty”. Matyja dodał również, że polskie lekarki i lekarze oczekują przeprosin”. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA