fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Badanie: W suchym pomieszczeniu łatwiej zakazić się koronawirusem

Dezynfekcja pomieszczeń, w których przebywały osoby zakażone nowym koronawirusem SARS-CoV-2
AFP
Badania z wykorzystaniem japońskiego superkomputera pokazały, że wilgotność powietrza może mieć znaczny wpływ na rozprzestrzenianie się cząstek nowego koronawirusa. W miesiącach zimowych w suchych pomieszczeniach zamkniętych ryzyko zakażenia ma być większe.

Z badania opublikowanego przez Instytut Riken i Uniwersytet Kobe wynika, że używanie nawilżaczy powietrza może ograniczyć ryzyko w pomieszczeniach, w których niemożliwe jest wpuszczanie świeżego powietrza oknami.

Do analizy emisji i przepływu przypominających wirusa cząstek w różnorodnych środowiskach zamkniętych wykorzystano superkomputer Fugaku.

Epidemia w Polsce - dowiedz się więcej:
Mentzen: Rząd wie, że działa nielegalnie. To bantustan
Umiera ponad pięciokrotnie więcej osób zakażonych niż miesiąc temu
Więcej objętych kwarantanną niż mieszkańców Gdyni

Symulacje wykazały, że przy wilgotności powietrza mniejszej niż 30 proc. liczba aerozolowych cząstek była ponad dwukrotnie większa niż przy wilgotności 60 proc. lub wyższej.

Z badania wynika, że jeśli chodzi o zapobieganie rozpylaniu aerozoli, przezroczyste przyłbice są mniej skuteczne niż maseczki ochronne. Osoby siedzące przy stole są bardziej narażone na zakażenie się od osób siedzących obok niż naprzeciwko siebie. Zdaniem naukowców, symulacje wskazują też na konieczność ograniczenia liczby osób śpiewających w chórach i zapewnienie większych odstępów między nimi.

W przeszłości zespół z Riken użył superkomputera Fugaku do modelowania warunków rozprzestrzeniania się infekcji w pociągach, miejscach pracy i salach lekcyjnych.

Symulacje wykazały, że otwieranie okien w pociągach podmiejskich może zwiększyć wentylację dwu-trzykrotnie, dzięki czemu spada liczba cząstek wirusa na daną objętość powietrza.

Koronawirus SARS-CoV-2, znany wcześniej jako 2019-nCoV po raz pierwszy pojawił się w Wuhan prawdopodobnie w połowie listopada 2019 roku.

Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.

Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).

Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.

Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).

W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA