Bary będą mogły nadal sprzedawać alkohol na wynos. Restauracje, które podają zarówno jedzenie, jak i alkohol będą mogły być otwarte przy zachowaniu reżimu sanitarnego.
Tym samym Kolorado po dwóch tygodniach wycofuje się z decyzji o złagodzeniu obostrzeń w tym stanie dotyczących barów i nocnych klubów, które zostały otwarte 14 dni temu.
Polis na konferencji prasowej mówił, że pozwolenie przez władze stanu na życie nocne w obecnej sytuacji jest "zbyt dużym ryzykiem w Kolorado".
Gubernator przyznał, że podjął decyzję po części na podstawie obserwacji wzrostu liczby zakażeń koronawirusem w stanach Arizona i Teksas. Zarówno gubernator Teksasu, Greg Abbott, jak i gubernator Arizony, Doug Ducey wskazywali jako problem młodych ludzi, ignorujących reżim sanitarny i zasady dystansowania społecznego w barach, co miało w największym stopniu przyczynić się do wzrostu liczby zakażeń.
Polis podkreślił, że osoby przyjeżdżające do Kolorado z innych stanów i wstępujące do barów lub klubów nocnych mogą stanowić zagrożenie.
- Nie chcemy, aby Kolorado stało się mekką nocnego życia - podkreślił. - Chcemy być centrum nocnego życia, gdy będzie to bezpieczne - dodał.
W stanie Kolorado wykryto jak dotąd 32715 zakażeń koronawirusem - najwięcej (7091) w hrabstwie Denver.
Dzień wcześniej w sąsiadującej z Kolorado Arizonie gubernator Ducey podjął decyzję o zamknięciu barów, siłowni, kin i parków wodnych. W Arizonie tylko we wtorek wykryto 4682 zakażeń koronawirusem.
Rekordową liczbę wykrytych w ciągu doby zakażeń wirusem wykryto we wtorek w Teksasie (6975). W stanie tym już w piątek zamknięto bary, a restauracjom nakazano zmniejszenie liczby obsługiwanych jednocześnie klientów. "