Dłuższe weekendy, albo elastyczniejszy czas pracy umożliwiłoby Nowozelandczykom częstsze podróżowanie po kraju, co stanowiłoby wsparcie dla turystyki i gospodarki Nowej Zelandii w czasie, gdy granice kraju są zamknięte - przekonywała szefowa rządu.
Ardern wzięła udział w chacie na Facebooku w czasie jazdy samochodem z Rotorua, popularnego celu wyjazdów turystycznych, do domu.
Obecna premier kraju znana jest z nieformalnego utrzymywania kontaktu z Nowozelandczykami za pomocą mediów społecznościowych - zauważa BBC.
- Słyszałam, że wiele osób sugeruje, iż powinniśmy mieć czterodniowy tydzień pracy. Ostatecznie kwestia ta zależy od uzgodnień pracowników z pracodawcami - stwierdziła.
- Naprawdę zachęcam wszystkich do myślenia o tym, jeśli są pracodawcami i mogą to wdrożyć - dodała.
Ardern cieszy się obecnie rekordową popularnością w Nowej Zelandii w związku z udaną walką władz kraju z epidemią koronawirusa. W Nowej Zelandii wykryto jak dotąd 1503 zakażenia wirusem i 21 zgonów z powodu COVID-19. Po pojawieniu się pierwszych zakażeń rząd kraju bardzo szybko wprowadził surowy reżim kwarantanny, która trwała nieco ponad miesiąc.