Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że jego zdaniem ma "całkowitą władzę" nad stanami w zakresie podejmowania decyzji związanych z epidemią koronawirusa. Jego wypowiedź została natychmiast odrzucona przez prawników i część gubernatorów.

Andrew Cuomo, gubernator Nowego Jorku zapowiedział, że nie zastosuje się do żadnego zalecenia wydanego przez prezydenta Donalda Trumpa, które może narazić mieszkańców jego stanu na niebezpieczeństwo.

Gubernator ponownie nawiązał do planów prezydenta Trumpa, przekazując informację o liczbie kolejnych zakażeń koronawirusem w jego stanie. - W tym kraju nie mamy króla. Nie chcieliśmy króla, a więc mamy konstytucję i wybieramy prezydenta - powiedział. 

Jak podkreślił, "restartowanie gospodarki" musi być przeprowadzane w sposób inteligentny i metodyczny, aby nie zaprzepaścić korzyści, jakie płyną z kwarantanny. 

Cuomo ocenił, że Trump "wydaje się szukać powodu do kłótni", ale mimo to, w tak wyjątkowej sytuacji, nie wolno pozwalać sobie na konflikty polityczne. - Prezydent nie będzie musiał podejmować z nim walki - stwierdził. Gubernator stanu Nowy Jork zaapelował również o większą pomoc finansową władz federalnych. 

W stanie Nowy Jork w ciągu ostatniej doby na Covid-19 zmarło 778 osób, a liczba pacjentów hospitalizowanych spadła po raz pierwszy od początku epidemii. Do szpitala trafiło jednak około 1,6 tys. osób.