fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Nietrafiony prezent z internetu do zwrotu

123RF
Przy zakupach na święta po raz pierwszy będzie miała zastosowanie ustawa o prawach konsumenta.

Osoba dokonująca zakupu przez telefon lub internet ma 14 dni na odstąpienie od umowy i tym samym odzyskanie pieniędzy. Takie prawo daje ustawa prawach konsumenta. Podczas zeszłych zakupów świątecznych jeszcze nie obowiązywała, gdyż weszła w życie 25 grudnia 2014 r. W tym roku można skorzystać z udogodnień, jakie stwarza.

Według jednego z raportów Deloitte 44 proc. produktów na święta w tym roku nabędziemy przez internet. Ponadto 72 proc. osób ma kupić prezenty w okresie od 1 do 24 grudnia. I jak co roku nie każdy zakup okaże się strzałem w dziesiątkę. W ciągu 14 dni od daty dostarczenia towaru można odstąpić od umowy bez podania przyczyn. To pozwoli np. dokonać kolejnego zakupu – już bardziej przemyślanego i trafionego. Z tym, że konsument, który chce skorzystać z przysługującego mu prawa odstąpienia od umowy, musi się uzbroić w cierpliwość. Sprzedawca ma 14 dni na zwrot pieniędzy. Ponadto nie zawsze będzie możliwe odstąpienie od umowy lub nie w każdym przypadku można liczyć na zwrot całej kwoty.

O zwrocie towaru i odzyskaniu pieniędzy można zapomnieć, gdy kupiło się produkt wykonany na nasze indywidualne zamówienie – garnitur czy sukienka szyte na miarę czy mebel zrobiony na wymiar. Podobnie jest z produktami spożywczymi. Trzeba też uważać, gdy się kupi płytę CD z muzyką czy grą komputerową. Po odpakowaniu nie można już ich zwrócić.

Odstąpienie od umowy nie zawsze będzie możliwe, gdy kupujemy na serwisach aukcyjnych.

– W przypadku zakupu za pośrednictwem platformy Allegro możemy zwrócić produkt kupiony zarówno za pomocą opcji Kup teraz, jak i w licytacji, jednak sprzedawcą musi być firma, a nie osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej – mówi Rafał Stępniewski z Rzetelnyregulamin.pl.

Kupujący cyfrowe pliki z muzyką, filmami czy grami też nie zawsze odstąpią od umowy. Można to zrobić, jeżeli plików jeszcze nie ściągnęło się z serwera, na którym udostępnił je sprzedawca.

Ustawa o prawach konsumenta określa, że przy odstąpieniu od umowy klient otrzyma nie tylko cenę towaru, ale i koszty wysyłki do niego. Z tym, że musi zapłacić za odesłanie towaru. Jednak nie zawsze też otrzyma całość poniesionych przez niego kosztów wysyłki. Sprzedawca zwróci mu tylko kwotę odpowiadającą najtańszej opcji dostawy, która była możliwa podczas składania zamówienia.

Rafał Stępniewski tłumaczy, że jeśli konsument wybrał kuriera za 25 zł, a mógł najtańszą dostawę przez Pocztę Polską za 8 zł, to w ramach zwrotu może otrzymać jedynie 8 zł.

Trzeba też pamiętać, że nie zawsze otrzyma się całą kwotę, jaką się zapłaciło za towar.

– Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy – mówi Rafał Stępniewski.

To oznacza, że gdy np. produkt będzie użyty, co będzie widoczne, to sprzedawca ma prawo potrącić kwotę, o jaką będzie musiał obniżyć cenę towaru, by go ponownie sprzedać.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA