fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Upadłość konsumencka będzie łatwiejsza - prezydent podpisał ustawę

Adobe Stock
Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy – Prawo upadłościowe, która zmienia zasady i przesłanki ogłaszania upadłości przez konsumentów i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.

Jak informuje Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało nowe przepisy, ponad 2 mln Polaków nie może uporać się z przeterminowanymi długami, których wartość wynosi w sumie prawie 50 mld zł.

Czytaj też:

Jednoosobowy przedsiębiorca upadnie jak konsument

Czy upadłość i umorzenie długu będą jeszcze łatwiejsze

Będą uproszczenia w upadłości konsumenckiej

Osoby, które nie są w stanie spłacać długów (często nie ze swej winy, lecz np. z powodu choroby czy utraty pracy), najczęściej podlegają egzekucji komorniczej. Tracą mieszkania i praktycznie całe zarobki. Wielu  osób wpycha to w szarą strefę, naraża na depresję i problemy rodzinne. A wierzyciele i tak nie odzyskują całej należności, bo z dłużnika zdjęto już przysłowiową ostatnią koszulę.

Mechanizmem, który miał zapobiegać takiej sytuacji  jest upadłość konsumencka, która pozwala spłacić wierzycieli na ile to możliwe i dostać szansę na nowy start.  Obecnie jednak sądy oddalają nawet połowę wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, a główną przyczyną takich rozstrzygnięć jest - według resortu sprawiedliwości - stwierdzenie, że wnioskodawca zadłużył się umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Nie ma przy tym jednolitego w całym kraju orzecznictwa, ocena odbywa się bez udziału wierzycieli, a od postanowienia sądu nie można wnieść skargi kasacyjnej.

Nowe przepisy mają to zmienić. Podpisana przez Prezydenta RP ustawa wchodzi w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem niektórych wskazanych w niej zmian, które wchodzą w życie odpowiednio po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z dniem 1 stycznia 2020 r. lub z dniem 1 grudnia 2020 r.

Najpierw upadłość, potem ustalanie winy

MS zaproponowało rozwiązania zbliżone do funkcjonujących np. w Wielkiej Brytanii, gdzie w ramach upadłości konsumenckiej w ogóle nie bada się przyczyn niewypłacalności na etapie otwarcia postępowania. Również w Polsce, sąd nie będzie już na wstępie badał przyczyn niewypłacalności.

- Do ogłoszenia upadłości wystarczy samo stwierdzenie, że dłużnik jest niewypłacalny, bo najczęściej oznacza to, że potrzebuje on pomocy w powrocie do normalnego życia. Przyczyna niewypłacalności zostanie zbadana dopiero po ogłoszeniu upadłości - wyjaśnia resort.

Po ogłoszeniu upadłości podejmowana będzie decyzja, czy możliwa jest odmowa oddłużenia, przy czym możliwość tę ograniczono do sytuacji celowego  trwonienia majątku, a więc zachowania wynikającego ze złej woli dłużnika i prowadzącego do oczywistego pokrzywdzenia wierzycieli (np. zaciągnięcie kredytu ze świadomością braku możliwości jego spłaty i jego wydatkowanie na luksusowe dobra).

Ustalenie innych istotnych uchybień w zachowaniu dłużnika nie będzie wyłączało oddłużenia. Będzie natomiast skutkować wydłużeniem planu spłaty wierzycieli do 7 lat, w miejsce maksymalnie 3 lat spłaty dla rzetelnego dłużnika. Nie ulegnie zmianie obowiązująca i dzisiaj zasada, że pewne zobowiązania nie będą mogły być umorzone w ogóle, na przykład alimenty, naprawienie szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia, czy wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci.

Porozumienie z wierzycielami bez ogłaszania upadłości

Na wzór brytyjski ustawa wprowadza dla konsumenta możliwość zawarcia porozumienia z wierzycielami bez konieczności ogłoszenia upadłości. Dzisiaj takie porozumienie możliwe jest jedynie po ogłoszeniu upadłości dłużnika.

Po zmianach dłużnik będzie mógł skorzystać z porozumienia z własnej inicjatywy bez uprzedniego składania do sądu wniosku o upadłość. Wystarczy, że wystąpi do sądu z odpowiednim wnioskiem i opłaci zaliczkę na koszty postępowania. Będzie to możliwe także już po złożeniu wniosku. Jeśli sąd uzna, że dłużnik ma szansę na porozumienie z wierzycielami, będzie mógł wstrzymać rozpoznanie wniosku o upadłość na okres do sześciu miesięcy. Jeśli porozumienie się nie powiedzie – sąd uruchomi postępowanie upadłościowe. W zawarciu porozumienia pomagać będzie doradca z prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości listy licencjonowanych doradców restrukturyzacyjnych. Wynagrodzeniem dla doradcy będzie prowizja od kwot uzyskanych dla wierzycieli stanowiących element porozumienia.

W ocenie resortu sprawiedliwości, takie rozwiązanie odciąży sądy, dłużnikowi da możliwość oddłużenia bez konsekwencji upadłości (np. bez wpisu do rejestru dłużników niewypłacalnych Krajowego Rejestru Sądowego), a wierzycielom zapewni szybsze odzyskanie wierzytelności – w zakresie określonym porozumieniem. W Anglii i Walii notuje się rocznie około 50 tys. tego typu postępowań, przy ok. 11 tys. upadłości konsumenckich i ok. 26 tys. całkowitych umorzeń zadłużenia (upadłość bezmajątkowa).

Dach nad głową także dla upadłego przedsiębiorcy

W pierwszym etapie po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej następuje sprzedaż majątku dłużnika (faza likwidacyjna). Dziś dłużnik, któremu zlicytowano dom lub mieszkanie, nie ma żadnej ochrony, jeśli nie jest objęty upadłością konsumencką. Po eksmisji grozi mu bezdomność. Podobnie jest w przypadku osoby fizycznej, która sama prowadzi działalność gospodarczą, nawet jeśli została ogłoszona jej upadłość.

W myśl ustawy z sumy uzyskanej ze sprzedaży domu lub mieszkania wydzielana będzie kwota (odpowiadająca przeciętnemu czynszowi najmu w tej samej lub sąsiedniej miejscowości), za którą dłużnik będzie mógł przez dwa lata wynajmować mieszkanie dla siebie i swojej rodziny. O wysokości tych kwot będzie decydował sąd, uwzględniając szczególne okoliczności danej sprawy.

To rozwiązanie funkcjonuje już obecnie, ale wyłącznie wobec konsumentów. Po wprowadzeniu zmian z ochrony przed bezdomnością na równych zasadach będą mogli korzystać zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy.

Oddłużenie w krótszym czasie

Gdy możliwy do zbycia majątek dłużnika (masa upadłości) zostanie sprzedany przez syndyka, następuje kolejna faza postępowania – ustalenie planu spłaty pozostałego zadłużenia. Plan ustalany jest przez sąd z udziałem wierzycieli. Sąd ocenia przy tym sytuację dłużnika – jego możliwości zarobkowe, konieczność utrzymania siebie i rodziny. Jeśli na przykład ktoś wspomaga córkę lub syna na studiach, może to zostać uwzględnione, czego nie uczyniłby komornik. Plan spłaty rozpisany jest standardowo na trzy lata. Jeśli sąd stwierdzi, że w tym czasie dłużnik - przy zachowaniu środków koniecznych do codziennego życia - nie jest w stanie całkowicie wyjść z długów, umarza niemożliwą do spłaty część zobowiązań.

Nowe regulacje mają usprawnić i przyspieszyć oddłużenie. Upadłość konsumencka będzie, co do zasady, prowadzona w uproszczonej procedurze, bez wyznaczania sędziego – komisarza. Dłużnik zawsze będzie mógł jednak wnieść do sądu skargę na nieprawidłowości w prowadzeniu czynności przez syndyka. Ponadto dłużnikowi będzie można zaproponować szybką sprzedaż całego podlegającego egzekucji majątku, co skróci czas postępowania upadłościowego do minimum.

Ministerstwo Sprawiedliwości podaje, że w 2016 r. mogło rozpocząć oddłużenie tylko 4478 osób (na 8694 złożone wnioski o ogłoszenie upadłości), w 2017 r. otwarto 5558 postępowań (spośród 11120 wniosków), a w 2018 odpowiednio – 6659 (spośród 12 719 wniosków). W poprzednich latach było jeszcze gorzej (zaledwie 31 upadłości w 2014 roku). Dla porównania -  w Kanadzie, porównywalnej z Polską pod względem liczby ludności, rocznie przeprowadza się ok. 130 tys. postępowań związanych z niewypłacalnością konsumentów. W USA – ponad 700 tys., we Francji – ok. 200 tys., w Anglii i Walii – ok. 90 tys., w Niemczech – ok. 80 tys.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA