Reklama

Turcja wyśle wojsko do Libii? Będzie rozmowa Putin-Erdogan

Prezydent Władimir Putin w przyszłym miesiącu będzie rozmawiał z prezydentem Turcji, Recepem Tayyipem Erdoganem, o planach Turcji w zakresie udzielenia uznanemu przez społeczność międzynarodową rządowi Libii pomocy wojskowej - poinformował Kreml.
Turcja wyśle wojsko do Libii? Będzie rozmowa Putin-Erdogan

Foto: AFP

arb

- Rosja wspiera wszelkie starania poszczególnych państw w zakresie rozwiązania kryzysu w Libii - oświadczył rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.

Tydzień temu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że Turcja może wysłać żołnierzy do Libii, jeśli poprosi o to uznawany przez społeczność międzynarodową Rząd Jedności Narodowej z siedzibą w Trypolisie.

Erdogan mówił też, że chciałby w tej sprawie porozmawiać z Władimirem Putinem.

Libijski rząd broni Trypolisu przed marszałkiem Chalifą Haftarem, dowódcą Libijskiej Armii Narodowej, kontrolującym południowo-wschodnią część kraju.

Erdogan wyraził 10 grudnia nadzieję, że "Putin zmieni swoje stanowisko co do Haftara". Ostrzegł też, że Libia "może stać się drugą Syrią". Erdogan oskarżał przy tym Rosję, ZEA i Egipt o to, że rządy tych krajów naruszają embargo nałożone na sprzedaż broni do Syrii zapewniając pomoc wojskową siłom Haftara. Ten ostatni w kwietniu tego roku rozpoczął nieudaną ofensywę, której celem było zajęcie Trypolisu.

Reklama
Reklama

Erdogan podkreślił, że jakiekolwiek wsparcie udzielone Haftarowi jest "nielegalne, tak jak i jego siły".

Libia jest pogrążona w chaosie politycznym od czasu obalenia Muammara Kaddafiego w 2011 roku.

Konflikty zbrojne
Izrael wstrzymuje ataki na irańskie gazownie. Decydujący telefon z Waszyngtonu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Konflikty zbrojne
Generał Herem: Rosja jest gotowa już teraz. Może zaatakować NATO szybciej, niż myślimy
Konflikty zbrojne
F-35 trafiony nad Iranem. Awaryjne lądowanie w bazie USA
Konflikty zbrojne
13-letnia córka Kim Dzong Una za sterami czołgu, który ma „nie mieć sobie równych”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama