Pochodzący z Krymu Sencow został skazany w 2015 roku na 20 lat łagrów. Rosja oskarżyła go o "przygotowywanie zamachów terrorystycznych" na okupowanym półwyspie.

Ołeh Sencow: Nie dałem się zmielić w łagrze

Reżyser we wrześniu został uwolniony w ramach wymiany więźniów. Obecnie przebywa w Kijowie i nadal otwarcie krytykuje działania prezydenta Władimira Putina wymierzone w jego kraj.

- Dużo mówimy o budowaniu pokoju, o zawieraniu pokoju z Rosją, ale nie wierzę w to, co mówi Putin i zachęcam do tego samego - powiedział Sencow.

Dziś odbierał on w Strasburgu nagrodę Sacharowa, doroczną nagrodę Parlamentu Europejskiego w dziedzinie praw człowieka.

- Rosja jest kłamstwem. Rosjanie nie chcą pokoju w Donbasie - przekonywał.

W przyszłym miesiącu prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel będą gospodarzami szczytu w Paryżu, podczas którego będą próbować przyspieszyć działania na rzecz pokoju.

Sencow ostrzegł przed naiwnością ze strony europejskich polityków. - Chcą, abyśmy byli na kolanach, sami chcą kierować europejską polityką. Za każdym razem, gdy wyciągasz rękę do Rosji, pamiętaj o 13 tys. Ukraińców, którzy zginęli - dodał.