Jak na razie nie ma informacji o ofiarach po obu stronach granicy.
Izraelska armia poinformowała o uderzeniu w podziemną infrastrukturę i posterunki wojskowe Hamasu, rządzącego Strefą Gazy od 2006 roku. Była to reakcja na wysyłanie w stronę Izraela balonów z podwieszonymi do nich materiałami zapalającymi, które wywołują pożary na terenie południowego Izraela.
W odpowiedzi na ostrzał Strefy Gazy z terytorium enklawy w stronę Izraela wystrzelono sześć rakiet.
Wtedy Izrael przeprowadził kolejne uderzenie - tym razem na ośrodek szkoleniowy Hamasu.
Żadna z rakiet wystrzelonych w stronę Izraela nie została przechwycona przez "Żelazną Kopułę" - system obrony przeciwrakietowej Izraela.
Nie jest jasne gdzie dokładnie spadły rakiety.
Izrael przeprowadza uderzenia na cele Hamasu w Strefie Gazy niemal co noc od dwóch tygodni. Za każdym razem uzasadnia to koniecznością odpowiedzi na wysyłanie na stronę izraelską "balonów zapalających".