Jak na razie nie ma informacji o ofiarach po obu stronach granicy.

Izraelska armia poinformowała o uderzeniu w podziemną infrastrukturę i posterunki wojskowe Hamasu, rządzącego Strefą Gazy od 2006 roku. Była to reakcja na wysyłanie w stronę Izraela balonów z podwieszonymi do nich materiałami zapalającymi, które wywołują pożary na terenie południowego Izraela.

W odpowiedzi na ostrzał Strefy Gazy z terytorium enklawy w stronę Izraela wystrzelono sześć rakiet.

Wtedy Izrael przeprowadził kolejne uderzenie - tym razem na ośrodek szkoleniowy Hamasu.

Żadna z rakiet wystrzelonych w stronę Izraela nie została przechwycona przez "Żelazną Kopułę" - system obrony przeciwrakietowej Izraela.

Nie jest jasne gdzie dokładnie spadły rakiety.

Izrael przeprowadza uderzenia na cele Hamasu w Strefie Gazy niemal co noc od dwóch tygodni. Za każdym razem uzasadnia to koniecznością odpowiedzi na wysyłanie na stronę izraelską "balonów zapalających".

Wysyłanie balonów ma być formą presji na Izrael, by ten złagodził blokadę Strefy Gazy trwającą od 2007 roku oraz poszerzył strefę przemysłową na terenie enklawy i zwiększył liczbę pozwoleń dla mieszkańców Strefy Gazy na pracę w Izraelu.