Reklama

Wielkie transakcje w zawieszeniu, inwestorzy w niepewności

Jest kwestią drugorzędną, czy transakcje sprzedaży nieruchomości komercyjnych będą opodatkowane VAT czy PCC. Istotna jest pewność obrotu i sposobu opodatkowania - mówi Tomasz Trzósło z JLL.

Aktualizacja: 16.12.2016 10:16 Publikacja: 16.12.2016 10:00

Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający JLL w Polsce

Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający JLL w Polsce

Foto: materiały prasowe

Rz: Transakcje na setki milionów euro zawieszone, bo najwięksi gracze boją się zmiennych interpretacji fiskusa. O co chodzi?

Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający JLL w Polsce: Problem polega na tym, że obecnie urzędy kontroli skarbowej kwestionują zasadność naliczania VAT dla transakcji nieruchomościowych. I robią to już po finalizacji sprzedaży budynku. A transakcji odwrócić się nie da.

W tym roku można pokontrolnie dobrowolnie zmienić jej kwalifikację oraz skorygować fakturę VAT i zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Natomiast po zmianie ustawy o VAT takie działanie będzie skutkować dodatkową karą w wysokości 20 proc. VAT.

Jakie skutki taka sytuacja może mieć dla całej gospodarki oraz dla postrzegania Polski przez zagranicznych inwestorów?

Sektor budowlany jest bardzo istotną częścią całej gospodarki. O negatywnym wpływie potencjalnej recesji w tym sektorze na całą gospodarkę nie muszę przekonywać chyba nikogo.

Reklama
Reklama

Dodatkowym elementem jest kwestia percepcji Polski na arenie międzynarodowej: inwestorzy zniechęceni w jednym sektorze gospodarki często działają szerzej w innych sektorach. Spadek inwestycji w jednym sektorze bardzo prawdopodobnie znalazłby też odzwierciedlenie w innych sektorach. Niestety.

Natomiast dla inwestorów w bankach inwestycyjnych czy funduszach private equity, którzy podejmują decyzje w Londynie, Nowym Jorku czy Singapurze, sygnał o niepewności podatkowej w jakimkolwiek sektorze może spowodować wyeliminowanie Polski z listy krajów, w których warto inwestować.

Nikt z punktu widzenia makro nie będzie się zastanawiał, jak można ten problem rozwiązać, jeśli można po prostu podjąć decyzję o zainwestowaniu w innym kraju na świecie.

Rząd obiecywał, że nie będzie wstecznych interpretacji, a kwestionowane są zawarte transakcje z oficjalnymi interpretacjami fiskusa?

Wierzymy, że rząd rozwiąże tę kwestię jak najszybciej i nie będzie sięgał wstecz, do transakcji przeprowadzonych zgodnie z wówczas obowiązującymi przepisami prawa. Mamy informacje, że prowadzone są w tym zakresie prace. Oby jak najszybciej.

Czy jeśli interpretacja się zmieni, inwestor może się wycofać, gdy transakcja została przeprowadzona?

Reklama
Reklama

Inwestor nie może się wycofać z transakcji po jej przeprowadzeniu. Płaci odpowiedni podatek zgodnie z wymogami prawa.

Dokąd pójdą inwestorzy, jeśli nie będzie jasnych zasad gry w Polsce? A może i tak wciąż będziemy atrakcyjni, bo u innych jest jeszcze trudniej...?

Podważanie legalnie wydanych i wiążących interpretacji podatkowych jest złą i niebezpieczną praktyką. Żaden znaczący inwestor nie zaakceptuje takiej sytuacji, takich niejasności interpretacyjnych, jakie obecnie mamy w Polsce. System podatkowy musi jasno określać, jaki podatek należy zapłacić. Inwestor wówczas odzwierciedli podatki w oferowanych cenach i sprawa się rozwiązuje.

Może to oznaczać oczywiście korekty cen rynkowych, czasem nawet istotne, ale nie wycofywanie się inwestorów z rynku. Problem, jaki obecnie występuje w Polsce, według mojej wiedzy nie istnieje w żadnym innym znaczącym kraju w Europie, również w Europie Środkowo-Wschodniej.

Bo tak naprawdę jest kwestią drugorzędną, czy transakcje sprzedaży nieruchomości komercyjnych będą opodatkowane VAT czy podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Istotna jest pewność obrotu i sposobu opodatkowania.

Jakie mogą być konsekwencje zmieniania zdania przez fiskusa?

Reklama
Reklama

W 2015 roku na nieruchomości komercyjne wydano w Polsce 4 mld euro, czyli 17–18 mld zł. Te pieniądze w sporej części stanowią przychód deweloperów, tworzą też kapitał, który jest reinwestowany przez firmy w kolejne projekty.

W latach 2014–2015 powyżej 20 mld zł zostało wydanych przez inwestorów na nowo wybudowane projekty lub nieruchomości, które zostały sprzedane po raz pierwszy – przez deweloperów, którzy je wybudowali. Spadek inwestycji powoduje ograniczenie możliwości sprzedaży projektów, potem obniżenie cen nieruchomości komercyjnych – jako skutek dużo mniejszego popytu inwestycyjnego, a w dalszej konsekwencji istotne ograniczenie liczby budowanych projektów.

Co do podejścia inwestorów: kwestia wątpliwości odnośnie do tego, jaki podatek zapłacić, nie zostanie rozwiązana za pomocą ewentualnej renegocjacji cen. Inwestorzy albo znajdą pewne i bezpieczne rozwiązanie, albo nie przystąpią do transakcji, finalnie inwestując swój kapitał w innych krajach. Dlatego powtórzę raz jeszcze: problemem nie jest w tej kwestii sam podatek, lecz bardzo poważne niejasności i wątpliwości odnośnie do tego, jaką kwotę należy zapłacić.

Osobną kwestią jest zmiana opodatkowania struktur FIZ. Ta zmiana wpłynie na obniżenie cen nieruchomości: wyższe podatki oznaczają mniejszy dochód, więc wpływ na ocenę i obniżenie wartości projektu przez inwestorów wydaje się oczywisty.

CV

Tomasz Trzósło: szef międzynarodowej firmy doradczej JLL w Polsce. Odpowiada za zarządzanie i rozwój polskiego oddziału. Kierował pracami zespołu ekspertów JLL z obszaru rynków kapitałowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Ma 18 lat doświadczenia na rynku nieruchomości komercyjnych. Doradzał w wielu transakcjach, negocjowaniu kredytów oraz strukturyzacji.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama