Reklama

Wiecha na polsko-japońskiej akademii

Przy ul. Koszykowej w Warszawie powstaje nowy gmach Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Dziś na budynku zawisła wiecha.

Aktualizacja: 25.10.2019 15:41 Publikacja: 25.10.2019 15:31

Wiecha na polsko-japońskiej akademii

Foto: materiały prasowe

Generalnym wykonawcą jest Korporacja Budowlana DORACO. Projekt powstał w pracowni Chmielewski Skała Architekci. Budowa zbiegła się w czasie z 25. rocznicą działalności PJATK.

- Wysiłek, który podjęliśmy w 1994 roku zaowocował powstaniem akademii mającej dziś ugruntowaną pozycję na świecie - mówi cytowany w komunikacie prof. Jerzy Paweł Nowacki, rektor PJATK.

A kanclerz Barbara Nowacka dodaje, że inwestycja w budowę to inwestycja w przyszłość, w studentki i studentów. - Świadczy o tym choćby stale rosnąca liczba studentów z ponad 50 krajów, którzy chcą się kształcić w PJATK - mówi. - Chcielibyśmy, aby ten obiekt był miejscem, w którym będą rodziły się wynalazki, patenty, aplikacje mobilne ułatwiające życie codzienne, studenckie startupy czy multimedialne instalacje. Edukacja i rozwój nauki polskiej są naszą misją. Wiemy, jak kształcić osoby, które potrafią odnaleźć się na rynku pracy, są kreatywne, współpracujące i otwarte.

Obiekt będzie miał pięć kondygnacji nadziemnych i dwie podziemne. Powierzchnia budynku to ok. 6 tys. mkw., z czego na 3 tys. mkw. powierzchni dydaktycznej powstaną laboratoria komputerowe, sale wykładowe i aula. Elementem charakterystycznym budynku widocznym od strony ul. Koszykowej będzie wewnętrzny, podwieszony na wysokości 1 piętra sześcian mieszczący nowoczesną, multimedialną przestrzeń wystawienniczą.

Nowa siedziba PJATK powstała po konsultacjach z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Budynek nawiązuje wysokością i kubaturą do sąsiadujących obiektów, tworząc z nimi spójną pierzeję ul. Koszykowej. - Wielospadowy dach jest współczesnym odpowiednikiem dachu zabytkowego szpitala Dzieciątka Jezus. Zastosowane w elewacji materiały- włókno cementowe i przeszklone fasady - stanowią mocny kontrapunkt do XIX-wiecznej cegły sąsiednich budynków i okalającego muru - opowiadają przedstawiciele wykonawcy.

Reklama
Reklama

- Pracownicy branży budowlanej, inżynierowie to ludzie zadaniowi, racjonalni, mocno stąpający po ziemi. Tego wymaga od nich specyfika wykonywanych prac. Budowa opiera się na konkretnych danych, projektach i obliczeniach - podkreśla cytowany w komunikacie Radosław Preiss, członek zarządu DORACO. - Jednak, jak mówi Piotr Sokół, kierownik budowy, przy realizacji tego projektu towarzyszyła nam także magia szczęśliwej siódemki, liczby znaczącej w japońskiej mitologii. W Japonii czczona jest grupa siedmiu bóstw płodności, szczęścia i bogactwa. Budynek liczy siedem kondygnacji, prace konstrukcyjne wykonano w ciągu siedmiu miesięcy, wywieziono 700 wywrotek urobku, w konstrukcję wbudowano 700 ton stali zbrojeniowej, wylano 700 gruszek betonu.

Studenci rozpoczną naukę w nowym gmachu w przyszłym roku akademickim.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama