fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Pieniądze leżą na parkingach

Sielska14 w Poznaniu – inwestycja spółki Quadro Development
materiały prasowe
Na wynajmie miejsca postojowego można zarobić ok. 6 proc. To tyle, ile dają mieszkania, ale inwestycje są łatwiejsze.
Sektor nieruchomości oferuje inwestorom nie tylko mieszkania i lokale usługowe. Ci z chudszym portfelem i ci bardziej ostrożni mają do wyboru stanowiska parkingowe i garaże.
– Warto szukać miejsc z dużym popytem – radzi Marcin Krasoń, ekspert Obido.pl. – Jeśli w okolicy jest wiele bloków, na ulicach zaś nie ma miejsc parkingowych, to zapotrzebowanie na nie najprawdopodobniej będzie. Jeszcze lepiej, gdy wokół jest dużo biur, szczególnie w strefie płatnego parkowania.

Dziesięć lat na zwrot

Jak podaje Marcin Krasoń, najtańsze miejsca garażowe w dużych miastach to wydatek rzędu 15–20 tys. zł. – Na niektórych osiedlach stawki wynoszą i 40 tys. zł – mówi. – Część deweloperów oferuje zniżki przy zakupie dwóch miejsc. Zwykle jednak taka promocja obowiązuje przy zakupie mieszkania, a nie zakupie inwestycyjnym parkingu – zastrzega.
Krasoń przyznaje, że inwestycja w miejsce garażowe może być alternatywą dla zakupu mieszkania na wynajem.
– Kusi znacznie niższa bariera wejścia – zwraca uwagę. – Trzeba jednak rozważnie podejmować decyzje. Kalkulacja rentowności powinna być oddzielna dla każdego miejsca. Różne są bowiem koszty utrzymania takich nieruchomości. Na niektórych osiedlach sam czynsz przekracza 100 zł. Gdy doliczymy podatek od nieruchomości i użytkowanie wieczyste, koszty dochodzą do 200 zł. Za wynajem stanowiska dostaniemy 250–300 zł. Opłacalność bardzo się waha w zależności od osiedla – podkreśla.
Ekspert ocenia, że dobra rentowność takiej inwestycji to co najmniej 5–6 proc. w skali roku. – Jest porównywalna z rynkiem najmu mieszkań, ale różnego rodzaju ryzyko jest mniejsze – podkreśla Marcin Krasoń.
Z kolei Tomasz Błeszyński, doradca na rynku nieruchomości, bardziej niż w miejsca postojowe poleca inwestycje w garaże.
– To dobra inwestycja nie tylko dla początkujących graczy. Próg wejścia nie jest za duży – mówi. – Na garaż w przyzwoitym stanie, gdzieś między blokami na osiedlu wystarczy 25–35 tys. zł. Przy wyborze pod uwagę trzeba brać lokalną infrastrukturę parkingową. Sprawdźmy, czy na danym osiedlu są już parkingi strzeżone. Jakie miesięczne abonamenty tam obowiązują. Czy można parkować pod blokami i czy są wolne miejsca. Jeśli się okaże, że jest nadmiar samochodów, a miejsc parkingowych jest niewiele, to możemy być pewni, że zakup garażu w tej okolicy będzie dobrą inwestycją – zapewnia.
Garaż, jak mówi Tomasz Błeszyński, wynajmiemy za 200–350 zł miesięcznie, podobnie jak miejsca postojowe. – Inwestycja może się zwrócić w czasie ok. dziesięciu lat – szacuje. – To dobry wynik, biorąc pod uwagę ryzyko i zaangażowany kapitał.

Garaże w pakietach

Stanowisk postojowych inwestorzy szukają m.in. na osiedlach spółki Murapol, która buduje mieszkania w całej Polsce.
– Pakiety dla inwestorów kupujących miejsca parkingowe na wynajem to uzupełnienie naszej oferty – mówi Nikodem Iskra, prezes Murapolu. – Takie transakcje zdarzają się w inwestycjach w gęsto zabudowanych miejscach w pobliżu centrów miast, gdzie popyt na miejsca postojowe jest duży.
Wśród klientów Murapolu dominują oczywiście kupujący mieszkania na własne potrzeby. Tacy klienci kupują dla siebie, razem z lokalem, jedno lub dwa stanowiska dla aut.
Możliwość zakupu więcej niż jednego miejsca postojowego oferuje także Grupa Inwest budująca mieszkania w Poznaniu. Ale, jak podkreśla Mateusz Glema z tej firmy, spółka musi najpierw zapewnić stanowiska parkingowe mieszkańcom osiedli. Ceny najtańszych miejsc postojowych wahają się od 20 do 26 tys. zł, w zależności od lokalizacji osiedla.
– Inwestycja ma sens, jeśli miejsce postojowe jest w centrum miasta albo tam, gdzie brakuje ogólnodostępnych parkingów – mówi Mateusz Glema. – Stopa zwrotu z takiej inwestycji jest zdecydowanie wyższa niż z mieszkań, a wkład dużo mniejszy.
O tym, że warto inwestować w miejsca parkingowe, jest też przekonana Izabela Letka z zielonogórskiego biura sprzedaży EBF Development.
– Liczba samochodów stale rośnie – mówi. – Jeszcze kilka lat temu standardem był jeden samochód w rodzinie. Dziś na czterech domowników nierzadko przypadają dwa auta. Dlatego popyt na garaże czy miejsca postojowe z pewnością nie spadnie, szczególnie w większych miastach – podkreśla.
Ceny zadaszonych miejsc parkingowych w Zielonej Górze wahają się od 15 do 65 tys. zł. Stawki najmu to 150–350 zł miesięcznie.
Według Michała Wawrzyniaka z DRN Concept Deweloper, garaże i miejsca postojowe to ciekawa alternatywa albo uzupełnienie inwestycji w mieszkania. – Parking w porównaniu z zakupem mieszkania na wynajem to inwestycja zdecydowanie prostsza i mniej czasochłonna – podkreśla. – Zainteresowani przychodem pasywnym szukają miejsc, gdzie trudno zaparkować. Wtedy klient znajdzie się praktycznie sam.
Na poznańskich Winiarach, gdzie powstaje inwestycja Leonarda 8, cena garażu to 40 tys. zł, a miejsca postojowego – 15 tys. zł. – Miesięczny czynsz wynosi średnio 350–400 zł za garaż, i ok. 200 zł za stanowisko – podaje Michał Wawrzyniak. – Roczny dochód to odpowiednio 4 i 2 tys. zł. Zainwestowane pieniądze zwrócą się po niemal dziesięciu latach.
Szansę na zyski z miejsc w hali garażowej dają poznańskie inwestycje Bosa7 i Sielska14 spółki Quadro Development. – W budynkach powstaje więcej stanowisk niż mieszkań, dlatego mogą je nabyć również osoby, które nie zdecydują się na kupno lokalu – mówi Marek Smogór z Quadro Development.
– To dochodowa inwestycja o średnim stopniu ryzyka – komentuje Marlena Zapalska, prezes spółki Proxin Ogrody. – Największą zaletą jest stosunkowo niska kwota wejścia. Ceny stanowisk wahają się między 10 a 50 tys. zł. Taka oferta często jest jednak niedostępna dla inwestorów z zewnątrz, a tylko dla osób, które kupiły mieszkanie na osiedlu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA