fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Chcemy być liderem rynku PRS w Polsce

Wierzymy, że rynek zacznie wracać do formy wraz z poprawą sytuacji pandemicznej i znoszeniem obostrzeń – mówi Dariusz Pawlukowicz, członek zarządu Vantage Development.

W czerwcu ruszy najem w pierwszych dwóch projektach pod marką Vantage Rent. To około 100 mieszkań we Wrocławiu. Na jaki typ klienta stawiacie i jakie jest wstępne zainteresowanie?

Ponad rok temu przeprowadziliśmy badania i na tym początkowym etapie to, po pierwsze, osoby, które chcą żyć bez zobowiązań, zaciągania kredytu, potrzebują elastyczności i niezależności. Druga grupa to ci, którzy może chcieliby kupić mieszkanie, ale nie są obecnie w stanie, np. nie mają pieniędzy na wkład własny – czyli ludzie młodzi, rozpoczynający karierę.

Markę Vantage Rent wprowadziliśmy na rynek pod koniec kwietnia, by potencjalni klienci mogli się zapoznać z warunkami. Ruch na stronie jest duży, teraz umożliwiamy oglądanie mieszkań. To oczywiste, że pełna komercjalizacja nie odbędzie się z dnia na dzień. Jak długo potrwa, trudno powiedzieć.

Na razie moment na rynku najmu nie jest najłatwiejszy, ciągle słyszymy o spadających stawkach, właściciele mieszkań narzekają, że dłużej muszą zabiegać o lokatorów...

Wierzymy, że rynek zacznie wracać do formy wraz ze znoszeniem obostrzeń, poprawą sytuacji pandemicznej, powrotem studentów do nauki stacjonarnej. Z kolei odradzająca się turystyka spowoduje, że część zasobów mieszkaniowych przejdzie z powrotem na rynek najmu krótkoterminowego.

Pandemia w różnym stopniu wpłynęła na najem w poszczególnych miastach. Najgorzej jest tam, gdzie udział mieszkań oferowanych turystom był wysoki, czyli w Trójmieście i Krakowie. We Wrocławiu jest lepiej. Tu na początku pandemii stawki mocno spadły, ale na przełomie III i IV kwartału zaczęły się odbudowywać, niemal wracając do poziomu z początku 2020 r.

Chcecie podpisywać umowy na minimalnie 12 miesięcy. Ze sztywnym czynszem?

Minimalny okres to 12 miesięcy, ale wraz z dojrzewaniem rynku tego typu umowy będą zawierane na dłużej. W czasie tego roku gwarantujemy stałą stawkę czynszu i opłaty eksploatacyjnej, do tego dojdą opłaty za media – zgodnie z licznikami.

Przy dłuższych umowach przewidujemy indeksację czynszu opartą na inflacji.

Wasza aktywność na rynku PRS (mieszkania na wynajem instytucjonalny) wynika z tego, że kupił was niemiecki fundusz TAG Immobilien. Jego ambicją jest stworzenie w Polsce w najbliższych latach portfela 11 tys. mieszkań na wynajem wobec 84 tys. w Niemczech obecnie. Jak wygląda harmonogram?

Plan jest ambitny, chcemy być jednym z największych, a może największym graczem na rynku najmu instytucjonalnego w Polsce. Dziś mamy prawie 7 tys. mieszkań na różnym etapie przygotowania. Do końca tego roku oferta wyniesie łącznie 500 lokali w trzech projektach wrocławskich i jednym poznańskim. W przyszłym roku zasób wynajmowanych lokali powiększy się do 2 tys. i będzie rósł z każdym rokiem.

Wciąż część mieszkań budujecie na sprzedaż. Jak ocenia pan rynek – mamy dalszy wzrost cen i rekord sprzedaży w sześciu głównych aglomeracjach w I kw. Co dalej?

Mamy strukturalny niedobór mieszkań, nawet gdyby utrzymać tempo budowy 200 tys. lokali rocznie, dogonienie wskaźników europejskich zabrałoby kilkanaście lat. Utrzymanie takiej produkcji będzie wyzwaniem, bo coraz trudniej jest na rynku gruntów. A ceny? Podstawowe prawa ekonomii mówią, że jeśli popyt jest większy od podaży, to ceny idą w górę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA