fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Pandemioodporne jak nieruchomości

ROL
Gorące tematy, znakomici goście, ciekawe spostrzeżenia. Tak w dużym skrócie można podsumować tegoroczną edycję Spotkania Liderów Branży Nieruchomości.

Tegoroczna edycja SLBN stanowiła mix zagadnień ekonomiczno-prawnych. Rozpoczęliśmy debatą o absolutnym wygranym pandemii, jeśli chodzi o nieruchomości. To magazyny, których atrakcyjność wzrosła wraz ze wzrostem popularności zakupów online.

– Rynek magazynowy nie zaraził się, ani nie zraził pandemią. Mamy za sobą doskonały rok i doskonałe wyniki w tym sektorze. Według naszych wstępnych obliczeń, w całym 2020 r. wynajęto ponad 4 mln mkw. powierzchni i wynik ten będzie stanowił nowy rekord w popycie na powierzchnię produkcyjno-magazynową w Polsce, nie wliczając umów krótkoterminowych – wskazywała Renata Osiecka, partner zarządzający w agencji doradczej AXI IMMO.

Dobre wyniki mimo szalejącego wirusa miały również nieruchomości mieszkaniowe. W tym sektorze coraz silniej widoczny jest także nowy trend - sprzedaży całych budynków pod najem instytucjonalny. Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający Trei Real Estate, nie ma wątpliwości, że zainteresowanie najmem w obiektach zinstytucjonalizowanych będzie w naszym kraju rosło. - Nie dotrzemy do takich poziomów najmu jak w Austrii czy Niemczech, ale istotna część mieszkań będzie u nas wynajmowana. Dziś jest to prawie nic – podkreślał.

Wszyscy na rynku od lat oczekują wprowadzenia regulacji dla REIT-ów, czyli spółek inwestujących w nieruchomości. Im poświęciliśmy trzeci panel w ramach SLBN. Stworzenie ram prawnych dla REIT-ów to bowiem jeden z priorytetów Ministerstwa Rozwoju.

Kolejny z priorytetów resortu to nowa ustawa o planowaniu przestrzennym. O potrzebie nowych regulacji mówiła w wieńczącym wydarzenie panelu dyskusyjnym podsekretarz stanu Anna Kornecka, która jest odpowiedzialna za jej przygotowanie.

– Prawie 20 lat obowiązywania ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym pokazało, że system nie funkcjonuje właściwie. Dziś pokrycie miejscowymi planami jest małe, co powoduje, że tak naprawdę o zagospodarowaniu przestrzennym decydują poszczególni inwestorzy – tłumaczyła wiceminister.

Według niej efekt jest taki, że rozwój gminy nie przebiega prawidłowo, w sposób zaplanowany, a inwestycje realizuje się przede wszystkim na podstawie warunków zabudowy. Dlatego resort rozwoju chce to zmienić. Powyższe deklaracje spotkały się z umiarkowanym optymizmem ze strony przedstawicieli rynku deweloperskiego.

– Podchodzimy do tego z respektem i zrozumieniem. Mam natomiast pewne wątpliwości co do okresu przejściowego. Likwidacja decyzji o warunkach zabudowy, które mają stracić ważność w ciągu trzech lat od wejścia w życie ustawy, spowoduje, że przez kolejne dwa, pięć czy siedem lat będziemy mieli ogromne obszary nie do zagospodarowania, szczególnie w dużych miastach, gdzie bardzo długo trwa uchwalanie planów miejscowych. W związku z tym spodziewamy się ogromnego zamieszania na rynku, a przede wszystkim – wstrzymania realizacji wielu inwestycji nie tylko mieszkaniowych, ale i biurowych oraz kubaturowych – ostrzegał Grzegorz Kiełpsz, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Debaty do obejrzenia:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA