fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Tomasz Pietryga: Czas przestać liczyć na państwo

Koronawirus w Polsce
AFP
Pora wziąć odpowiedzialność za zdrowie swoje i bliskich. Bez czekania na sanepid i nowe rządowe obostrzenia. To dziś najlepsza strategia walki z Covid-19.

Osoby zakażone lub mające kontakt z zakażonymi mają dziś niewielkie szanse na porozumienie się z inspekcją sanitarną. Dodzwonienie się do niej graniczy z cudem, a jeżeli nawet się uda, to czas reakcji inspektorów jest bardzo długi. Załamuje się też system ochrony zdrowia – przesuwane są zabiegi, ograniczany coraz bardziej dostęp do lekarzy specjalistów. Zastępują go powierzchowne telefoniczne diagnozy. Pogłębia się deficyt łóżek i sprzętu ratującego życie dla zakażonych koronawirusem, których liczba rośnie w gwałtownym tempie.

Takie informacje słyszymy w mediach każdego dnia. Już nawet nie szokują. Przyjmujemy je do wiadomości, podobnie jak codzienną dawkę informacji o liczbie nowych zakażonych i idącej za tym liczbie zgonów. Niewydolność służby zdrowia i służb sanitarnych to znak, że nasz system się załamuje, a zakażeni coraz częściej są poza systemem, kontrolą państwa, które ma pilnować bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. I tak naprawdę od odpowiedzialności każdego obywatela, jego rozsądku, poczucia troski o innych zależy, czy wirus za ich sprawą będzie się nadal rozprzestrzeniał. Dziś szczególnie.

Czytaj też:

MZ: będzie 10 tys. więcej łóżek covidowych

"Stadiony nadają się najwyżej na kostnice"

Rząd nie przygotował prawa na drugą falę epidemii

Można wyliczać winy i zaniedbania rządu, który dopiero co wrócił z „bezcovidowych wakacji". Toczyć partyjne spory, kto ponosi odpowiedzialność i dlaczego. Tyle że czas na takie wojenki nie jest dobry, bo one nie uwolnią nas od koronawirusa. Dziś potrzebna jest mobilizacja całej klasy politycznej i szukanie najlepszych rozwiązań. Na rozliczenia przyjdzie czas, kiedy koszmar minie, a wyborcy na pewno docenią postawy szlachetne i troskę o dobro wspólne.

Ataku pandemii nie wytrzymały systemy zdrowia znacznie zamożniejszych państw, takich jak Włochy, Francja czy Wielka Brytania. Trudno więc liczyć, że nasz system – niedofinansowany, organizacyjnie archaiczny – zniesie to lepiej. To niemożliwe. Muszą o tym pamiętać politycy, ale też zwykli obywatele. Dziś jest coraz mniej prawdopodobne, że sanepid sam zapuka do naszych drzwi, rośnie za to ryzyko, że możemy mieć problem z dostępem do lekarza i szpitala w razie zakażenia.

Dlatego warto inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Przestać liczyć na państwo, jego urzędników, inspektorów, na recepty polityków i dyżurnych ekspertów, bo oni nie zatrzymają zarazy. Czas zacząć liczyć na siebie, bo tylko w ten sposób można ją zatrzymać przed progiem własnego domu, własnej firmy. Bo nikt lepiej niż my sami nie zadba o bezpieczeństwo swoje i najbliższych.

Oczywiście dobrze, że rząd zaczyna budować polowe szpitale, wprowadza dodatkowe regulacje w newralgicznych strefach. To ważne, ale pandemię możemy zatrzymać tylko my sami poprzez przestrzeganie reguł i wzięcie odpowiedzialności za wspólnotę.

O tym, jak skuteczna może być społeczna szczepionka odpowiedzialności za siebie i innych, przekonuje się dziś chociażby Szwecja, która oparła swoją strategię walki z Covid-19 na takiej właśnie postawie. Dziś przynosi to efekty. Warto korzystać z tych wzorców, pamiętając, że nikt lepiej nie zadba o nasze zdrowie niż my sami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA