– Na pewno nie zamierzam mówić, że wszystko jest fantastycznie. Dzisiaj jest to nasza wspólna odpowiedzialność, żeby z jednej strony wzmacniać PO, bo Platforma jest bardzo potrzebna na polskiej scenie politycznej, wzmacniać Koalicję Obywatelską, ponieważ to jest ta formuła, która pozwala nam się rozszerzać i przede wszystkim to, co staram się robić, przyciągać nowe środowiska do zaangażowania społecznego, bo bez tego opozycja nie będzie mogła wygrać wyborów - skomentował w rozmowie z TVN24 Rafał Trzaskowski.
Czytaj także: Gronkiewicz-Waltz: Budka nie do końca spełnił moje oczekiwania
Wiceprzewodniczący PO uważa, że lider ugrupowania Borys Budka "nie jest jednym z problemów". - Dzisiaj problemem jest to, że trzeba się absolutnie skupić na tym, żeby rozmawiać o tym, co najważniejsze. Czyli rozmawiać o służbie zdrowia, o tym, jak wyglądać będzie świat po pandemii - powiedział.
Thun rezygnuje z członkostwa w PO
W poniedziałek z członkostwa w Platformie Obywatelskiej zrezygnowała europosłanka Róża Thun. Wyjaśniła, że "jej decyzje coraz częściej rozchodziły się z tym, jak głosowała delegacja Platformy Obywatelskiej w PE".
Trzaskowski powiedział, że nie rozumie tej decyzji. - Martwi mnie to, że te ewentualne zastrzeżenia nie były wnoszone, kiedy o tym dyskutowaliśmy - powiedział.
Zapytany o wyrzucenie z partii Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia, przyznał, że to była trudna decyzja. - Nie można akceptować sytuacji, w której kiedy spotykamy się na radzie krajowej, na posiedzeniach klubowych, gdzie można prawdę bardzo szczerze wszystko powiedzieć, czy kiedy podejmujemy decyzje, jak się zachować wobec Krajowego Planu Odbudowy, wtedy ci posłowie siedzą cicho, w ogóle nie zabierają głosu, a później prowadzą zorganizowaną prowokacyjną akcję w mediach - dodał.