- Cały system sprawiedliwości został pogrążony w chaosie. To co robi teraz PiS to są działania ratunkowe w obliczu katastrofy. PiS upatruje autora anarchii wśród sędziów, ale to PiS jest od tworzenia prawa, to oni spowodowali anarchię - powiedziała była szefowa Nowoczesnej.

Reklama
Reklama

4 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę represyjną pozwalająca m.in. na karanie sędziów za podważanie statusu sędziów wskazanych przez KRS wyłonioną przez Sejm poprzedniej kadencji.

W związku z przyjęciem ustawy, która budzi zastrzeżenia w UE, według Lubnauer "w pewnym momencie nastąpi moment, gdy władza będzie musiała zdecydować: płacimy kary, idziemy na polexit, albo tak jak w przypadku lex Szyszko władza się cofnie".

Lubnauer zwróciła uwagę, że "sondaże pokazują, iż Polacy zaczynają opowiadać się po stronie Sądu Najwyższego i sądów". - Nie wynika to wcale z tego, że rozumieją co się dzieje, ale dlatego, że widzą chaos - dodała.

Była szefowa Nowoczesnej stwierdziła także, że podpisanie przez prezydenta tzw. ustawy represyjnej, co - według niej jest "kolejnym elementem mordu seryjnego na polskim wymiarze sprawiedliwości" - "będzie jednym z kamieni, które przyczyni się do zwycięstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej" w wyborach prezydenckich.