Reklama

Michał Kamiński: Ci ludzie słyszeli głosy z kubła

- My dyskutujemy nad słowami człowieka, który szuka broni elektromagnetycznej. Jak on mi powie, że zupa pomidorowa jest zrobiona z pomidorów, to ja się zastanawiam, czy ona nie jest zrobiona z ogórków, bo ja temu człowiekowi po prostu kompletnie nie wierzę – powiedział Michał Kamiński w programie #RZECZoPOLITYCE, oceniając ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Publikacja: 11.04.2017 11:05

Michał Kamiński: Ci ludzie słyszeli głosy z kubła

Foto: rp.pl

- Pewna aberracja, której jesteśmy świadkami od kilku lat, została już podniesiona do rangi polityki państwowej – mówił Kamiński. - Dla mnie mogą być tylko dwa wyjaśnienia tej całej sprawy. Albo pan Macierewicz i pan Kaczyński wierzą w broń elektromagnetyczną, w głosy z kubła i podkomisję smoleńską – i to mamy problem jako kraj, że oni w to wierzą. Albo w to nie wierzą – to wtedy też mamy problem, bo to znaczy, że oni za chwilę będą wyciągać z tego realne polityczne konsekwencje – twierdzi polityk.

Poseł Unii Europejskich Demokratów skrytykował działanie podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.

- Ci ludzie słyszeli głosy z kubła. Jakby do mnie przyszedł do domu ktoś wymienić żarówkę, a przedtem bym wiedział, że ten człowiek słyszy głosy z kubła, to bym go do domu nie wpuścił – stwierdził obrazowo.

- Oni już dawno przekroczyli metę – metę zdrowego rozsądku. I mkną w kosmos – dodał.

Kamiński ocenia, że tezy o wybuchu na pokładzie Tupolewa oraz o świadomym błędnym naprowadzaniu przez kontrolerów z lotniska wzajemnie się wykluczają.

Reklama
Reklama

– Jeżeli tam była bomba na pokładzie - czysto logicznie się to staram wyjaśnić – to oznacza, że tę bombę musiał wprowadzić ktoś w Polsce. Bo samolot nie miał międzylądowania w Rosji. Nie ma innego wyjścia. Ona nie mogła przylecieć w trakcie, ani się tam zmaterializować deus ex machina. To oznacza, że w Warszawie ktoś przygotowywał ten zamach. Należy w związku z tym zakładać, na logikę, że raczej nie byli to Rosjanie – powiedział, wyjaśniając, że ci ostatni raczej nie dokonywaliby zamachu na własnym terytorium.

- To by było śmieszne, gdyby nie dotyczyło 96 osób ludzi nieżywych, którzy zginęli, nad których grobami powinniśmy się pochylić z szacunkiem, starać się oczywiście wyjaśnić co się da. Natomiast my mamy do czynienia z szaleństwem, albo z bardzo cyniczną grą – skonkludował Kamiński.

Poseł jest zdania, że pomnik Lecha Kaczyńskiego w Warszawie powinien powstać i jest to zaniedbanie poprzednich rządów. - Lech Kaczyński jest jednym z tych, którzy stworzyli nasza niepodległość – mówił, dodając, że w wyborach w 2005 roku mieli głosować na niego m.in. Jan Lityński i Tadeusz Mazowiecki. A czy był kontrowersyjny? - Nie ma niekontrowersyjnych polityków – ocenił, zaznaczając, że należy oddzielić od siebie działalność dwóch braci Kaczyńskich.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama