fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Instytucje: z kim stworzyć PPK

Eksperci: PPK będą sukcesem dla oszczędzających

„Rzeczpospolita” wraz z PFR zorganizowała cykl spotkań na temat PPK w kilku miastach Polski, na zdjęciu debata z udziałem ekspertów, która odbyła się w 16 maja w Krakowie
Fotorzepa, Piotr Guzik
Choć do programu przystąpiło mniej pracowników, niż oczekiwano, to z czasem partycypacja będzie rosła – prognozują eksperci rynku kapitałowego.

W poniedziałek w gmachu warszawskiej giełdy odbyła się zorganizowana przez GPW, IZFiA i PFR konferencja podsumowująca pierwszy etap PPK.

– PPK i zmiany w systemie emerytalnym są nadzieją na to, że w przyszłości będziemy mieli godne emerytury – mówił Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych.

Przekonywał, że w okresie emerytalnym Polacy powinni mieć oszczędności zarówno z filara państwowego, jak i kapitałowego. – To szansa na to, żebyśmy korzystali z tego, że pracujemy i z tego, że inwestujemy – przekonywał prezes GPW. Mówił też, że wielu inwestorów giełdowych tęskni za czasami, gdy akcje spółek na GPW były wyceniane o 20 proc. wyże niż ich odpowiedników w innych krajach. – To była sztuczna sytuacja, to nie był mechanizm rynkowy, na rynku mieliśmy fundusze, które mogły tylko kupować. Na parkiet trafiał tak miliard złotych miesięcznie – mówił Marek Dietl.

Prezes GPW opowiadał też, że w instytucjach finansowych poza naszymi granicami, wiedza na temat PPK jest znikoma. – Inaczej było, gdy podobny program wprowadzała Wielka Brytania. Tyle że oni robili to przez sześć lat, u nas tempo było znacznie szybsze, nie daliśmy więc czasu, by elita finansowa go poznała – tłumaczył Marek Dietl.

Zyska giełda i... PPE

– Celem PPK jest zachęcenie Polaków do oszczędzania i podniesienie świadomości konieczności oszczędzania – mówił dr Wojciech Nagel, przewodniczący Rady Fundacji GPW. – Ale PPK mają też skutkować m.in. lepszą sytuacją płynnościową giełdy – dodał. Podał dane, z których wynika, że w tym roku dzięki temu programowi na giełdę trafi wedle szacunków 0,6 mld zł, a w przyszłym już 2–3 mld zł. W kolejnych latach, wraz z przystępowaniem do programu, kolejnych firm i grup pracowników, te kwoty mają znacząco rosnąć. – Sukces PPK ma przy tym pomóc odbudować zaufanie obywateli do długoterminowego oszczędzania, instytucji i rynku kapitałowego. Ma też przyciągnąć na giełdę nowe firmy.

W czasie konferencji nie padły wyczekiwane informacje na temat poziomu udziału pracowników w PPK. – Polski Fundusz Rozwoju poda je oficjalnie we wtorek – mówił Robert Zapotoczny, prezes spółki PFR Portal PPK. Zdradził tylko, że po pierwszym etapie PPK w programie jest ponad milion uczestników. Wskazywałoby to na partycypację rzędu blisko 40 proc., bo do udziału w programie na tym jego etapie uprawnionych było nieco ponad 3 mln pracowników. – To dwa razy tyle, ile jest dziś w pracowniczych planach emerytalnych, które co do zasady są przecież sukcesem – mówił prezes Zapotoczny.

Tłumaczył, że PPE to program funkcjonujący od wielu lat, PPK zaś ruszyły niespełna pół roku temu i na razie objęły niewielką część firm. – Sukcesem PPK jest m.in. wzrost liczby PPE – dodał Robert Zapotoczny. Chodzi o to, że część dużych firm, mając do wyboru uruchomienie PPK bądź PPE, wybrało drugie z tych rozwiązań.

– W ramach popularyzacji programu PPK, przygotowywania do niego pracodawców i pracowników przeprowadziliśmy 1300 szkoleń, w których wzięło udział 40 tys. osób – wyliczał prezes Zapotoczny. – Serwis mojePPK.pl miał do tej pory 5,2 mln wejść i około miliona indywidualnych użytkowników.

Partycypacja wzrośnie

– Tym, co mnie najbardziej zaskoczyło, było to, że pierwsza faza PPK, została zdominowana przez brokerów. Byłem przekonany, że firmy będą same wybierać instytucje finansowe do zarządzania PPK, tymczasem to brokerzy poszli do firm i zorganizowali przetargi – mówił Piotr Żochowski, prezes PKO TFI. Zwrócił uwagę na zróżnicowanie przygotowania firm do uruchomienia PPK. – Chodzi choćby o przygotowanie informatyczne. Część była przygotowana bardzo dobrze, dla innych było to jednak duże wyzwanie. Były kłopoty z integracją systemów płacowo-kadrowych – tłumaczył.

– Od strony operacyjnej system podołał – stwierdził Tomasz Jędrzejczak, prezes Zarządu ESALIENS TFI. – Najwięcej problemów przysporzyło dostosowanie informatyczne – potwierdził.

Zdaniem Ewy Małyszko, prezes zarządu PFR TFI, sukcesem były szkolenia związane z PPK. – Te szkolenia muszą trwać. Część pracowników odstąpiło od PPK. Warto próbować do nich dotrzeć z pozytywnym przekazem na temat tego programu.

Eksperci są zgodni, że czas będzie działał na korzyść PPK. – Wpływ na partycypację będą miały doświadczenia osób, które przystąpią do tego programu. Jeśli będą pozytywne, zachęci to do udziału w PPK kolejnych pracowników – przekonywał Piotr Żochowski.a

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA