fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Promocje przyciągnęły do sklepów

Bloomberg
W listopadzie sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym zwiększyła się o 5,2 proc. rok do roku. To najlepszy wynik handlu od lipca br.

W październiku sprzedaż detaliczna zwiększyła się realnie, czyli przy założeniu stałości cen, o 4,6 proc. rok do roku, a ankietowani przez „Rzeczpospolitą" ekonomiści przeciętnie szacowali, że listopad był nieco gorszy. Spodziewali się odczytu na poziomie 4,2 proc.

Czytaj także: Sklepy obłowią się na nowym 500+

Za wyhamowanie wzrostu sprzedaży detalicznej, mierzonej przez GUS wyłącznie w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób, przemawiał przede wszystkim układ kalendarza. Tegoroczny listopad liczył o jeden dzień roboczy mniej niż w 2018 r., mniej było też handlowych niedziel.

Źródłem niespodzianki mógł być tzw. czarny piątek, czyli okres promocji z końca listopada. Jego popularność wśród konsumentów w Polsce systematycznie rośnie, a część wydatków przedświątecznych przesuwa się z grudnia właśnie na listopad. Patrząc z tej perspektywy, piątkowe dane GUS są rozczarowujące. Poprzednio w listopadzie sprzedaż rosła wolniej w 2014 r. W ub.r. wzrosła w tym miesiącu o 6,9 proc. rok do roku, a w 2017 r. o 8,8 proc.

Czytaj także: Koszyk z zakupami coraz droższy

W ocenie Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, listopadowy wynik sprzedaży detalicznej daje nadzieję na to, że w IV kwartale przyspieszy wzrost szeroko rozumianej konsumpcji, jednej ze składowych PKB. W III kwartale nieoczekiwanie wzrost konsumpcji wyhamował do 3,9 proc. rok do roku, z 4,4 proc. w II kwartale.

„Po dwóch miesiącach czwartego kwartału br. dynamika realna sprzedaży detalicznej wynosi około 4,9 proc. rok do roku, wobec 5,2 proc. w III kwartale. Biorąc pod uwagę oczekiwane dalsze przyspieszenie wzrostu sprzedaży w grudniu (w związku z „gorącym" okresem okołoświątecznym), jest szansa, że w całym IV kwartale będzie on wyższy niż w III kwartale. To z kolei może oznaczać powrót dynamiki konsumpcji do przynajmniej 4,0 proc. rok do roku" – napisała Kurtek w komentarzu.

O tym, że konsumpcja może jeszcze nieco przyspieszyć, świadczyć może to, że choć ogólny wskaźnik nastrojów konsumentów znalazł się w grudniu na najniższym poziomie od roku, to jednocześnie ich skłonność do dokonywania ważnych zakupów utrzymuje się blisko historycznych rekordów. Jednocześnie maleje skłonność do oszczędzania.

Wysoką skłonność do konsumpcji potwierdza to, że w listopadzie, podobnie jak w poprzednich miesiącach, sprzedaż dóbr trwałego użytku rosła szybciej niż sprzedaż detaliczna ogółem. Wydatki w dużych sklepach na meble oraz sprzęt RTV i AGD wzrosły w listopadzie o 11,9 proc. rok do roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA