fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Galerie otrząsnęły się z szoku. Klienci wracają

Fotorzepa, Robert Gardziński
Centra handlowe mają ponad 30 proc. mniej klientów niż rok temu, a wzrost liczby zakażeń na pewno im nie pomoże. Jednak galeriom udało się utrzymać zdecydowaną większość najemców.

Zgodnie z ustawą o tarczy antykryzysowej firmy handlowe i usługowe, które skorzystały ze zwolnienia z czynszu na czas zamknięcia galerii, miały trzy miesiące na wypracowanie nowych porozumień z galeriami. Termin właśnie upływa, galerie zostały bowiem ponownie otwarte 4 maja. Choć na początku wielu najemców głośno protestowało, iż w warunkach pandemii nierealny jest powrót nawet do zbliżonych warunków jak wcześniej, to jednak porozumienie w większości wypadków udało się wypracować.

Czytaj także: Centra handlowe liczą straty po lockdownie

Rozmowy nadal trwają

– Ze względu na trwające do końca lipca rozmowy z właścicielami powierzchni handlowych na ten moment nie ujawniamy informacji co do poszczególnych lokalizacji – wyjaśnia biuro prasowe LPP, właściciela marek Reserved, Cropp czy House. Firma początkowo nie zdecydowała się na ponowne uruchomienie ok. 30 proc. swoich salonów, ale liczba zamkniętych sklepów stopniowo spadała.

Również grupa CCC kończy negocjacje z właścicielami galerii handlowych. – Finalizujemy program rozmów indywidualnych, który zaczęliśmy niemal z pierwszym dniem pandemii – mówi Daria Sulgostowska, rzecznik grupy CCC. – Generalnie nie ujawniamy treści porozumień, a tym samym zakresu, w jakim te czynsze są pomniejszane – szczególnie gdy trwają jeszcze ostatnie rozmowy. Rozwiązania są korzystne dla spółki, ale też akceptowalne dla wynajmujących – dodaje.

Sytuacja jest nadal trudna, z najnowszych danych z badania ShopperTrak Index Poland wynika, że w czerwcu ruch w centrach był o 41,5 proc. niższy niż rok temu. W lipcu spadki są mniejsze, ale i tak nadal przekraczają poziom 30 proc. – Od początku roku do 26 lipca br. skumulowana liczba klientów w 140 centrach, monitorowanych przez nas, wzrosła o 2,4 proc., osiągając poziom 68 proc. klientów rok do roku – mówi Anna Szmeja, prezes Retail Institute. – Najemcy i wynajmujący w 98 proc. wypracowali już porozumienia dotyczące nowych warunków najmu. Pozostałe 2 proc. przypada na rozmowy często przerwane sezonem urlopowym lub patem w negocjacjach – dodaje.

W galeriach też nastroje są coraz lepsze. – W większości zarządzanych przez nas centrów odwiedzalność wróciła do poziomu sprzed lockdownu – mówi Renata Kinde-Czyż, prezes Metro Properties. – Poziom wynajmu w zarządzanych przez nas centrach wynosi 99 proc. Taki wynik udało się utrzymać dzięki wzajemnemu zrozumieniu i długoletnim relacjom z najemcami – dodaje.

Powolny powrót

– Jesteśmy bardzo zaawansowani w rozmowach, ponad 90 proc. z nich zakończyliśmy porozumieniami, których odzwierciedleniem są w większości zawarte aneksy lub potwierdzenia przyjęcia ofert w ramach tarczy antykryzysowej – mówi Ewa Spychalska, international retail manager w Neinver, zarządzającym centrami Factory.

Odnośnie ruchu w galeriach sytuacja też się poprawia. – Nawet przy spadku odwiedzin o 20 proc. poszczególne sklepy są w stanie uzyskać wynik lepszy niż przed rokiem. Przychodzą do nas konkretni, nastawieni na zakupy klienci, odwiedzający swoje ulubione sklepy z jasno sprecyzowanym celem wizyt – dodaje.

W mniejszych centrach sytuacja jest nawet lepsza. – Odwiedzalność w naszych obiektach oscyluje w granicach 85–95 proc. poziomu z ubiegłego roku. W mniejszych obiektach typu strip mall, gdzie wejścia do sklepów są bezpośrednio z parkingu, odwiedzalność jest wyższa niż w obiektach galeryjnych, gdzie są powierzchnie wspólne oraz większy udział gastronomii, usług i rozrywki – mówi Aleksander Walczak, prezes Dekady.

– Klienci nie przychodzą obecnie do galerii w celu spędzenia czasu wolnego, tylko w konkretnych sprawach zakupowych. To oznacza, że liczniki notują mniej klientów. Poza tym zostały zlikwidowane wszystkie niedziele handlowe, a w galeriach był to drugi po sobocie najlepszy dzień tygodnia – dodaje.

Sytuacja była trudna, ale przybywa najemców, którzy w galeriach chcą zostać. – W naszych centrach ponad 90 proc. najemców ma zawarte umowy najmu. Finalizujemy negocjacje z pozostałymi. Otrzymaliśmy około dziesięć wypowiedzeń, ale ze wszystkimi doszliśmy do porozumienia i wypowiedzenia zostały wycofane – mówi Marek Błędowski, wiceprezes Apsys Polska. – W mniejszych obiektach poziom frekwencji i obrotów wrócił już do poziomu sprzed pandemii. W większych centrach zarówno odwiedzalność, jak i obroty kształtują się na poziomie 80–90 proc. i z tygodnia na tydzień odnotowują zwyżki – dodaje.

– Nasi najemcy nie tylko obserwują wzrost obrotów czy ich zrównanie z rokiem ubiegłym, ale niektórzy notują nawet lepsze wyniki niż w roku ubiegłym. Przykładem jest Gemini Park Bielsko-Biała. Tam w czerwcu zanotowano obroty na poziomie 93 proc. w stosunku do obrotów sprzed roku, a aż 25 najemców miało wyniki finansowe lepsze niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Śmiało możemy więc powiedzieć, że sytuacja, choć nadal bardzo trudna, stabilizuje się – mówi Anna Malcharek, dyrektor zarządzający Gemini Holding.

– W ostatnich miesiącach handel napędzało uwolnienie konsumpcji oraz wyprzedaże. Potrzeba jednak dalej idących rozwiązań. Zdecydowanie pomogłoby zniesienie zakazu handlu w niedzielę. To szansa dla sklepów, centrów, ale i dostawców usług czy producentów towarów oraz pracowników – dodaje.

Pandemia to koszty i masa nowych odpadów

Maseczki jednorazowe, ale też środki do dezynfekcji to nowy rodzaj odpadów, jakie w dużej ilości pojawiły się w centrach. – Na początku pandemii zaczęliśmy tworzyć kompleksowy system zarządzania odpadami dla sklepów dużych i mniejszych oraz dla innych obiektów, takich jak lotniska, dworce, biurowce. Teraz już go z powodzeniem wdrażamy pod nazwą weCare Protection and Waste Management – mówi Arkadiusz Primus, prezes Investeko. Nowa usługa firmy minimalizuje ryzyko zarażeń, jakie wiążą się z wytwarzaniem, zbieraniem i przetwarzaniem plastikowych i innych pozostałości. Teraz to zagrożenie jest o wiele większe. – Naszymi klientami są m.in. zarządcy ponad 300 dużych obiektów handlowych w Polsce – mówi Primus. Punktem wyjścia w działaniu weCare jest skoordynowanie procedur. Kolejnym ogniwem są kontenery higienizacyjne, do których trafiają odpady z selektywnej zbiórki. Te pojemniki powinny być wyposażone w układy dezynfekcji, które wykorzystują techniki dezintegracji biologicznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA