Reklama

Tanie sklepy receptą na kryzys. Nadchodzą nowe sieci

Wejście na nasz rynek rosyjskiego Mere potwierdza, że największy potencjał tkwi teraz w sieciach dyskontowych. Mają już 37 proc. rynku, w czasie pandemii pokażą, na co je stać.

Aktualizacja: 21.07.2020 06:33 Publikacja: 20.07.2020 21:00

Tanie sklepy receptą na kryzys. Nadchodzą nowe sieci

Foto: Archiwum

Sieć Mere od dwóch lat informowała o planach uruchomienia w Polsce ponad 100 sklepów. Choć momentami wydawało się, że nic z tego nie wyjdzie, to teraz wygląda na to, że wkrótce ruszy pierwszy sklep pod tą marką w Częstochowie, o czym „Rzeczpospolita" informowała jako pierwsza. To typowy tzw. hard dyskont: towary sprzedawane wprost z palet, bardzo ograniczony asortyment. Po latach podboju rynków wschodnich sieć ma już trzy sklepy w Niemczech, planuje kolejne jak również wchodzenie na inne rynki.

Kierunek oszczędność

Firmy na razie nie komentują wejścia nowego rywala, który też szybko nie zmieni rynku, jednak ten debiut pokazuje trend. W pandemii konsumenci chcą oszczędzać, a jednocześnie, jak podaje Deloitte, aż 40 proc. z nich nadal robi zapasy i kupuje więcej niż potrzebuje w danej chwili. Co trzeci chce w najbliższym czasie wydawać na produkty spożywcze więcej.

– Formuła twardego dyskontu wpisuje się idealnie w obecną sytuację, ponieważ konsumenci chcą robić zapasy, a firmy muszą się ich pozbywać, skoro na początku pandemii zwiększono produkcję wielu linii – mówi Andrzej Faliński, prezes Forum Dialogu Gospodarczego. – Inne sieci mogą jednak łatwo w ten model wejść z częścią oferty, rezygnując z produktów premium. Dlatego rynek może w tę stronę lekko skręcić, ale nie gwarantuje to sukcesu firm nastawionych wyłącznie na taki model.

Czytaj także: Promocyjny zawrót głowy. Sklepy ostro walczą o klientów

Reklama
Reklama

Dyskonty to od lat dynamicznie rosnący segment polskiego rynku, na koniec kwietnia odpowiadały już za 37,1 proc. naszych wydatków na produkty spożywcze i chemiczne. To aż 1 pkt proc. więcej niż w styczniu i wiele wskazuje na to, że taki trend utrzyma się w kolejnych kwartałach, a nasila go pandemia.

– Umocnienie pozycji dyskontów to przede wszystkim zasługa skokowego wzrostu średniej wartości paragonów w tych sklepach. W kwietniu utrzymaliśmy tendencję do robienia zakupów na zapas, co było dobrze widoczne w dyskontowych koszykach. Ich wartość wzrosła z 52 zł w kwietniu ubiegłego roku aż do 87 zł w roku bieżącym – mówi Michał Maksymiec, dyrektor ds. współpracy z sieciami detalicznymi w panelu gospodarstw domowych GfK Polonia.

– W tym samym okresie wartość średniego koszyka dla wszystkich kanałów wzrosła z 34 zł do 49 zł. I choć jednorazowo kupowaliśmy zdecydowanie więcej, na zakupy udawaliśmy się rzadziej niż dotychczas. W przypadku dyskontów było to sześć zamiast ośmiu razy w miesiącu.

Dużo nowych sklepów

Mimo pandemii i niepewności co do dalszego rozwoju kryzysu, firmy z niesłychaną energią uruchamiają nowe placówki i nie widać spowolnienia ekspansji.

– Mamy ambitne plany rozwoju sieci na najbliższe lata, w ramach których do końca 2022 r. chcemy potroić liczbę otwieranych sklepów. Oczywiście jest to uzależnione od wielu zmiennych i dajemy sobie prawo do bieżącej aktualizacji. Jak pokazują wydarzenia ostatnich miesięcy na świecie, sytuacja może dynamicznie zmieniać się, ale to jest cel, do którego dążymy – mówi Oktawian Torchała, prezes Aldi w Polsce. – Jesteśmy gotowi do przejęcia nowych obiektów lub działek pod budowę.

Aldi ma w Polsce 141 sklepów, w 2019 r. pojawiło się sześć nowych, w tym – już cztery. Także sieć Netto, która zaskoczyła rynek, przejmując ponad 300 sklepów od Tesco, nie planuje spowolnienia rozwoju. – Okres pandemii jest niewątpliwie wymagający dla branży handlowej, jednak nie wpływa na nasze plany, jeśli chodzi o rozwój Netto. Zgodnie z przyjętymi założeniami w tegorocznych planach mamy otwarcie 20–25 sklepów – podaje biuro prasowe sieci. – Czekamy na decyzję urzędów antymonopolowych oraz akceptację umowy dotyczącej przejęcia placówek Tesco. Spodziewamy się, że stanie się to w czwartym kwartale 2020 r. – dodaje. Do tego czasu 301 sklepów, które obejmuje porozumienie, będzie działało pod szyldem Tesco, a Netto w nadchodzących miesiącach będzie opracowywać szczegółowy plan dla każdego z przejętych sklepów.

Reklama
Reklama

Nic nie wskazuje na to, aby swoje plany zmieniła Biedronka, która zapowiedziała na ten rok ok. 100 nowych sklepów. Ok. 60 proc. miało powstać w dotychczasowym formacie, a reszta to mniejsze sklepy. Można się spodziewać, że firma wręcz przyspieszy ekspansję i mocniej postawi na małe placówki. – Epidemia nie wpłynęła na nasze plany inwestycyjne. Zgodnie z zakładaną na 2020 r. strategią część sklepów modernizujemy, zamierzamy też otworzyć nowe obiekty – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska. – Nasza sieć sprzedaży liczy w tej chwili około 700 sklepów, ulokowanych na terenie całego kraju. Planujemy nadal rozszerzać naszą sieć, rozwijając się w sposób organiczny.

Mariusz Woźniakowski Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

Sieci dyskontowe wrócą do korzeni i będą oferowały podstawowe produkty w najniższych cenach, ale ich umiejscowienie będzie zasadne tam, gdzie są klienci szczególnie wrażliwi na cenę. W innych przypadkach cena wcale nie musi być kluczowym czynnikiem decydującym o wyborze klientów, a będą nimi bliskość, kompleksowość i jakość oferty. Naturalnym krokiem jest wejście tych sieci w e-sprzedaż. Początkowo z ofertą ograniczoną do produktów podstawowych i najlepiej rotujących (ok. 2 tys., jak np. platforma Glovo i Biedronka), a z czasem z ofertą kompletną.

Sklepy chcą powrotu niedziel

Zakaz handlu w niedzielę budził kontrowersje od momentu rozpoczęcia prac sejmowych, a w miarę zaostrzania ustawy poparcie dlań spadało. Z ostatnich badań ARC Rynek i Opinia wynika, że przeciwnikami ustawy jest już 52 proc. badanych, a zwolennikiem co trzeci ankietowany. Według badania Kantar dla ZPPHiU wśród bywalców centrów handlowych liczba przeciwników zakazu w siedem tygodni skoczyła o 16 pkt proc., do 66 proc. Uchylenia lub przynajmniej zawieszenia ustawy domaga się też wiele organizacji gospodarczych, w tym Konfederacja Lewiatan, BCC, Pracodawcy RP, Polska Rada Biznesu, Federacja Przedsiębiorców Polskich i Związek Rzemiosła Polskiego. Na razie po stronie rządowej zmiany nastawienia nie widać i nic nie wskazuje, aby powstała nowelizacja zawieszająca zakaz handlu. Jednak sektor nadal o nią zabiega na różnych frontach.

Handel
Mercosur szansą na ekspansję polskich firm
Handel
Cła odwetowe za Grenlandię rozpalają wojnę handlową
Handel
Emmanuel Macron odpowiada na cła Donalda Trumpa. UE sięgnie po handlową „bazookę”?
Handel
UE odpowiada na nowe cła Donalda Trumpa. Umowa handlowa z USA zawieszona
Handel
Mercosur podpisany. UE: Sukces, powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama