fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Przemysł tonie w kredytach

Fotorzepa
Na koniec października dług przedsiębiorstw produkcyjnych notowanych w Krajowym Rejestrze Długów wyniósł 1,31 mld zł, czyli o 35 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jak szacuje Krajowy Rejestr Długów, w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy zadłużenie branży przetwórstwa przemysłowego gwałtownie wzrosło. W rejestrze figuruje aktualnie 29 tys. firm z tego sektora, a każda z nich nie spłaciła średnio 45 tys. zł, ale niektóre zalegają z kwotami liczonymi w milionach. Rekordzista jest winien kontrahentom 60,5 mln zł.

– Prawie siedem na dziesięć firm z branży przemysłowej, które figurują w KRD, to przedsiębiorstwa w całości lub większości współpracujące z bardzo zadłużoną branżą budowlaną – komentuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. – Mają oni łącznie do oddania swoim wierzycielom prawie 800 mln zł. Niestety, sytuacja może się pogorszyć – podkreśla.

Ten rok dla branży budowlanej jest fatalny – produkcja budowlano montażowa po dziesięciu miesiącach skurczyła się o kilkanaście procent, przede wszystkim z powodu braku publicznych przetargów zarówno na poziomie centralnym (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, PKP Polskie Linie Kolejowe), jak i w samorządach.

Największe długi mają przedsiębiorstwa produkujące wyroby metalowe (259 mln zł), wyroby z drewna (122 mln zł), z gumy (107 mln zł zł), z surowców mineralnych (102 mln zł zł) czy zajmujące się naprawą (147 mln zł) i produkcją (54 mln zł) maszyn.

Producenci są winni pieniądze przede wszystkim bankom, firmom leasingowym, a także funduszom, które nabyły długi od pierwotnych wierzycieli – w sumie to 727 mln zł. Hurtowniom zalegają 216 mln zł, a długi wobec innych podmiotów z branży to 152 mln zł.

Jednocześnie branża sama czeka na pieniądze, ale zatory płatnicze stały się prawdziwą plagą. W sumie chodzi o 632 mln zł – z tej kwoty 217 mln zł to zaległości firm budowlanych.

– Niestety, wielu przedsiębiorców pada wciąż ofiarą braku przezorności i nie weryfikuje wiarygodności płatniczej klientów. Hołdowanie zasadzie sprzedaży za wszelką cenę kończy się często źle, w ostateczności nawet upadłością. Tylko w listopadzie upadło 13 firm przemysłowych – mówi Łącki.

Producenci wyrobów z gumy czekają na 117 mln zł od dłużników, producenci wyrobów metalowych na 111,2 mln zł, a firmy zajmujące się naprawą i konserwacją maszyn na 72,4 mln zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA