Reklama
Rozwiń
Reklama

Ukraińska droga reform jest kręta. System oligarchiczny trwa

Gospodarka naszego sąsiada bardzo powoli wychodzi z ciężkiego kryzysu. System oligarchiczny trwa.

Aktualizacja: 23.08.2016 21:54 Publikacja: 23.08.2016 20:12

Foto: 123RF

Kondycja ukraińskiej gospodarki, blisko dwa i pół roku od rewolucji na kijowskim Majdanie, zaczyna się powoli poprawiać. Kraj wyszedł już pod względem technicznym z recesji.

PKB wzrósł w II kwartale o 1,3 proc. w porównaniu z takim samym okresem zeszłego roku i o 0,6 proc. w stosunku do I kwartału. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się w tym roku wzrostu gospodarczego wynoszącego 1,5 proc., po spadku PKB w 2015 r. aż o 9,9 proc. Średnia inflacja ma wyhamować w tym roku do 15,1 proc. z 48,7 proc. w poprzednim.

Co prawda MFW wstrzymuje się od kilku miesięcy z wypłatą kolejnej transzy pomocy finansowej (z pakietu liczącego łącznie 17,5 mld dol.), ale Narodowy Bank Ukrainy uspokaja, że krajowi nie grozi kryzys płatniczy. Kurs hrywny ustabilizował się w ostatnich miesiącach, ale nie zmienia to faktu, że hrywna przez trzy lata straciła aż 68 proc. wobec dolara. Sytuację gospodarczą Ukrainy można w skrócie podsumować: nadal bardzo kiepska, ale przestała się gwałtownie pogarszać.

Połowiczne zmiany

Rząd Arsenija Jaceniuka (sprawujący władzę w latach 2014–2016) oraz gabinet Wołodymyra Hrojsmana (od kwietnia 2016 r.), obejmując władzę, obiecywały bardzo ambitne reformy strukturalne. Ich realizacja wciąż jednak pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Najwięcej sukcesów odniesiono w reformowaniu energetyki. Udało się skutecznie zdywersyfikować dostawy gazu, tak że już w 2015 r. Ukraina sprowadzała więcej surowca z UE niż z Rosji. Zaczęto też restrukturyzację państwowego koncernu energetycznego Naftohaz.

Reklama
Reklama

Zaczęły się również reformy wymiaru sprawiedliwości (spowalniane przez korporacyjne samorządy), zmieniano prawo zamówień publicznych, stworzono nowe instytucje antykorupcyjne i zwiększono autonomię banku centralnego. Ogólne tempo reform rozczarowuje jednak zarówno społeczeństwo, jak i MFW. Istota systemu gospodarczo-społecznego na Ukrainie niewiele się zaś zmieniła.

„Ponad dwa lata po rewolucji na Majdanie system oligarchiczny pozostaje kluczowym mechanizmem kształtującym życie polityczne i gospodarcze Ukrainy. W tym czasie doszło wprawdzie do osłabienia wpływów wcześniej najsilniejszych grup oligarchicznych, jednak żadna – poza tzw. Rodziną, czyli grupą skupioną wokół byłego prezydenta Janukowycza – nie została wyeliminowana" – pisze w opracowaniu Wojciech Konończuk, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

Rola doradców

Reformować ukraińską gospodarkę pomagają cudzoziemcy. Prof. Leszek Balcerowicz, były polski minister finansów, wspólnie z byłym słowackim ministrem finansów Ivanem Miklosiem kieruje strategiczną prezydencko-rządową grupą doradców ds. reform. Ma on m.in. ułatwiać kontakty z Zachodem.

Ministrem finansów w rządzie Jaceniuka była Amerykanka ukraińskiego pochodzenia Natalia Jaresko. W lutym do dymisji podał się pochodzący z Litwy minister gospodarki Aivaras Abromavičius, krytykujący korupcję i brak reform. Gubernatorem Odessy jest zaś były gruziński prezydent Micheil Saakaszwili.

Jednak ich próby reform często rozbijały się o ukraińską specyfikę.

Gospodarka
Przemysł energochłonny w Europie wciąż w trudnej sytuacji
Gospodarka
Rosja wraca do czasów ZSRR. Coraz mniej towarów z zagranicy
Gospodarka
Narendra Modi stał się znów wielkim rozgrywającym
Gospodarka
EEC Trends: Debata o przyszłości w cieniu geopolitycznego przełomu
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama