fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Rynek sprzyja finansistom

123RF
Większa skłonność do ryzyka inwestorów znajduje odzwierciedlenie w wynikach domów maklerskich oraz TFI.
Domy maklerskie, jak i branża TFI mocno uzależnione są od koniunktury giełdowej. A skoro ta w ostatnim czasie wyraźnie się poprawiła, to zarówno brokerzy, jak i firmy zarządzające funduszami inwestycyjnymi mają więcej powodów do zadowolenia.

Ruch u maklerów

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w I kwartale domy maklerskie miały 54 mln zł zysku netto, co jest podobnym wynikiem jak rok wcześniej. To, co jednak może cieszyć najbardziej, to wynik z działalności maklerskiej. Owszem, w tym obszarze branża nadal ponosi straty, w I kwartale było to 20,2 mln zł, jednak i tak jest to najlepszy wynik od IV kwartału 2015 r.
– Faktycznie to był dobry okres w kilku wymiarach: istotnej poprawy koniunktury giełdowej, zwiększenia aktywności inwestorów, a tym samym obrotów. Za tym poszły emisje akcji, ale także obligacji, a to w sumie przełożyło się na lepsze wyniki brokerów – mówi Krzysztof Polak, dyrektor BM Alior Banku. Również po wynikach poszczególnych domów maklerskich widać, że branża złapała oddech. Sami przedstawiciele domów maklerskich nie kryją, że I kwartał był dla nich niezwykle udanym okresem.
– Dla DM BOŚ I kwartał był bardzo dobry. Od wielu kwartałów systematycznie poprawiamy nasze obroty i pozycję na rynku. Zrealizowane w I kwartale obroty były rekordowe w historii działalności biura. Nasi klienci to w dużej mierze aktywni inwestorzy. Poprawa nastrojów na rynku i ożywienie, z którym mieliśmy do czynienia, sprzyjały jeszcze większej ich aktywności. Zanotowane wysokie obroty to efekt działań we wszystkich obszarach naszej giełdowej działalności i różnych grup inwestorów – mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.

Więcej klientów TFI

Z kolei firmy zarządzające funduszami inwestycyjnymi zarobiły na czysto w I kwartale prawie 156 mln zł. To o 34 proc. więcej niż rok temu. Poprawę wyniku finansowego netto TFI zawdzięczają wzrostowi zarządzanych aktywów, bo to od nich zależy poziom przychodów. Wartość funduszy inwestycyjnych w ofercie polskich TFI wynosiła na koniec marca 313,5 mld zł, o niecałe 5 proc. więcej niż przed rokiem.
– Zarządzającym funduszami pomaga dobra koniunktura na giełdzie i niezłe historyczne stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych. Pod warunkiem, że nastroje na światowych rynkach akcji gwałtownie i trwale się nie pogorszą, TFI mogą dalej liczyć na napływy nowego kapitału do wysokomarżowych funduszy. Nie wiązałbym natomiast szczególnych nadziei z masowym przepływem oszczędności z lokat – mówi Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities. Przedstawiciele firmy Expander zauważają jednak, że tylko w kwietniu z lokat bankowych wypłacono prawie 4 mld zł. To najwięcej od czterech lat.
O tym, że faktycznie inwestorzy szukają wyższych stóp zwrotu, świadczyć mogą także dane Analiz Online, z których wynika, że w I kw. liczba klientów TFI zwiększyła się o 53 tys. osób. Był to największy kwartalny wzrost od I kw. 2015 r., kiedy to zarządzającym przybyło ponad 77 tys. klientów. Na koniec marca TFI miały ponad 2,1 mln klientów.

Opinia

Małgorzata Barska, prezes NN Investment Partners TFI
W I kw. 2017 r. fundusze inwestycyjne NN odnotowały znaczący wzrost liczby klientów w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. Najwięcej uczestników funduszy przybyło w kanale online NNTFI24.pl oraz u dystrybutorów funduszy NN będących bankami uniwersalnymi.
Optymistyczne nastroje inwestorów na rynkach finansowych przy ciągle niskich stopach procentowych skłaniają do poszukiwania innych produktów niż lokaty bankowe – stąd napływ nowego kapitału do funduszy inwestycyjnych. Liczymy, że taki trend utrzyma się w dłuższym okresie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA