fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gaz

Gazprom chce specjalnego traktowania UE ws. Nord Stream 2

nord stream 2
Adobe Stock
Rosja chce od Unii wyłączenia budowanego przez Gazprom gazociągu do Niemiec spod regulacji nowej dyrektywy gazowej. Najlepiej w całości.

Ministerstwo Energii Rosji poinformowało, że kontynuuje negocjacje z Komisją Europejską w celu „zneutralizowania negatywnego wpływu" zmian w unijnej dyrektywie gazowej na projekt Nord Stream 2.

„W obliczu rosnącej presji sankcyjnej ze strony USA Gazprom pracuje nad dokończeniem budowy gazociągu Nord Stream 2. (...) Aby pomóc w realizacji projektu, rosyjskie Ministerstwo Energii zaproponowało współpracę uprawnionym organom Komisji Europejskiej i kilku krajom UE, w tym poszukiwanie rozwiązania znoszącego ograniczenia w korzystaniu przez rosyjską firmę (Gazprom – red.) tylko z 50 procent przepustowości gazociągu Opal (lądowe przedłużenie Nord Stream 2 na terenie Niemiec – red). Chcemy też omówić wspólne działania, które złagodzą negatywne dla Nord Stream 2 skutki wynikające z przyjęcia nowelizacji dyrektywy gazowej Unii Europejskiej" – donosi agencja RIA Nowosti.

W maju 2020 r. niemiecka Federalna Agencja Sieci odmówiła spółce Nord Stream 2 AG (należy do Gazpromu) wyłączenia Nord Stream 2 z wymogów zaktualizowanej dyrektywy gazowej. Zgodnie z decyzją regulatora gazociąg nie został ukończony do 23 maja 2019 r., a tylko wtedy można byłoby go z nowych regulacji zwolnić.

Dyrektywa wymaga m.in., aby rurociąg kraju trzeciego wchodzący na teren Unii był częściowo wypełniony przez alternatywnego dostawcę, a jego część, która przebiega przez Unię, należała do trzeciej firmy. Spółka Nord Stream 2 złożyła pozew do sądu w Düsseldorfie, domagając się zmiany tej decyzji. Sprawa jest w toku.

Tymczasem w środę niemiecka organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe (DUH) złożyła do sądu administracyjnego w Hamburgu pozew, kwestionując zgodę niemieckiego regulatora na budowę gazociągu Nord Stream 2.

– Zaskarżyliśmy pozwolenie wydane przez Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) w styczniu 2021 r. dla Nord Stream 2 AG na prace budowlane przy gazociągu, dopuszczające prace w okresie lęgowym ptaków morskich – stwierdzono w oświadczeniu.

„Nord Stream 2 jest niepotrzebny; (władze – red.) ignorują skutki tego projektu dla celów polityki klimatycznej Unii. A także ignorują wpływ (negatywny) budowy na bałtycką populację ptaków morskich i morświnów. A wszystko to w oparciu o nieaktualne dane" – piszą w pozwie niemieccy ekolodzy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA