fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Forum Ekonomiczne w Krynicy 2019

Rola giełdy w budowie kapitału długoterminowego

Uczestnicy debaty rozmawiali m.in. o tym, czy obecny poziom krajowych oszczędności jest wystarczający w stosunku do naszych potrzeb i ambicji
Rzeczpospolita, Piotr Guzik
Polacy na depozytach mają ok. 1 bln złotych. Mimo to eksperci podkreślają, że oszczędności jest zbyt mało, a ich struktura uniemożliwia szybki rozwój gospodarczy.

Kapitał narodowy to kapitał rodzimy, który ma pomóc sfinansować polskie inwestycje jak i zapobiec, by pieniądze odpływały z krajowej gospodarki. O jego roli dyskutowano w Krynicy podczas panelu „Budowanie długoterminowego kapitału narodowego".

W naszym kraju na depozytach zgromadzone jest około biliona złotych. Czy Polsce potrzebne jest więcej kapitału, czy obecny, którym dysponujemy, ma zła strukturę, która uniemożliwia jego wykorzystanie?

Kapitał zagraniczny

– W strategii odpowiedzialnego rozwoju jedną z pułapek jest nierównowaga polegająca na tym, że w dużej mierze przez ostatnie lata rozwijaliśmy się dzięki środkom zagranicznym, co rzeczywiście na początku transformacji było niezbędne, ponieważ wówczas ilość kapitału rodzimego była niewystarczająca jednak powstała taka sytuacja, że znaczna część polskiej gospodarki jest uzależniona od kapitału zagranicznego. Około 50 proc. produkcji przemysłowej realizowane jest w firmach z kapitałem zagranicznym – mówił Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Zagraniczne inwestycje od lat są motorem rozwoju polskiej gospodarki, jednak trzeba pamiętać, że stanowi to też duże ryzyko. W sytuacji zmiany koniunktury istnieje niebezpieczeństwo, że taki kapitał zagraniczny wycofa się z naszego kraju i w dobie globalizacji bardzo szybko przepłynie do innego państwa.

Wydaje się zatem, że najlepszym źródłem finansowania rozwoju jest kapitał pochodzący z oszczędności obywateli.

– Stąd konieczność zwiększenia tych oszczędności, a z drugiej strony lepszej ich alokacji, ponieważ większość obywateli swoje oszczędności lokuje na lokatach bankowych. Banki pieniądze te również wykorzystują do rozwoju gospodarki – przekonywał Słowik.

– W strukturze finansowania realizowanej przez polski sektor bankowy przeważają kredyty konsumpcyjne i hipoteczne dlatego polski sektor bankowy bardziej nastawił się na finansowanie konsumpcji niż finansowanie inwestycji. Jednym z kluczowych elementów wzrostu gospodarki Polski jest zwiększenie poziomu inwestycji. Najlepszym źródłem finansowania tych inwestycji jest budowanie kapitału krajowego poprzez m.in. budowanie oszczędności – dodał Słowik.

Zadania dla GPW

Jakie miejsce w budowaniu własnego kapitału długoterminowego może mieć rynek kapitałowy?

– W latach 90. i do połowy pierwszej dekady XXI wieku inwestorzy indywidualni i ich kapitał tworzyli wartość dodaną dla wielu przedsiębiorstw, które wówczas debiutowały na warszawskiej giełdzie – przypomniała Iwona Sroka, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. – Nie były to tylko firmy prywatyzowane przez giełdę. Nawet w latach 90. większość spółek, które wchodziły na parkiet, to były prywatne polskie firmy, które płaciły podatki, tworzyły miejsca pracy i decydowały o wzroście gospodarczym naszego kraju.

– W tej chwili większość oszczędności lokowana jest w bankach. Pytanie, jak plan rozwoju wiceministra Morawieckiego będzie sprzyjał przekształcaniu tych oszczędności w kapitał tworzący wartość dodaną – powiedziała Iwona Sroka.

Zaznaczała, że giełda jest podmiotem najbardziej transparentnym i powinna znaleźć swoje miejsce w planie rozwoju gospodarczego, jako mechanizm transferu tych oszczędności w rzeczywisty kapitał, który będzie wpływał na rozwój gospodarki.

Potrzebne są zmiany

Paneliści dyskutowali również o tym, czy obecny poziom krajowych oszczędności jest wystarczający w stosunku do naszych potrzeb i ambicji.

– Oszczędności jest za mało, a ich struktura też jest zła. Do tego, by poprawić strukturę oszczędności, potrzebne są pewne instrumenty. Długoterminowy kapitał można budować bez udziału państwa i bez zmian w prawie, jednak łatwiej jest to zrobić z udziałem państwa. Kapitał lokowany jest na giełdzie jest dobrym kapitałem – mówił Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Iwona Sroka przekonywała również, że żaden inny mechanizm nie będzie finansował innowacyjnych przedsiębiorstw tak dobrze jak giełda.

– Nie bardzo można sobie wyobrazić, żeby lukę w finansowaniu ryzykownych przedsięwzięć wypełniły wyłącznie banki. Właśnie na giełdzie mamy do czynienia z ryzykiem i zarządzaniem tym ryzykiem – zaznaczała prezes KDPW. – Polskie spółki notowane na giełdzie są zdecydowanie mniejsze niż firmy na głównych europejskich giełdach. Tym bardziej w naszym przypadku mechanizm giełdowy jest bardziej efektywny. Średnia kapitalizacja spółki w Londynie to 1,5 mld euro. W takie spółki ludzie chętniej inwestują niż w spółki z GPW. Średnia kapitalizacja spółki w Warszawie jest wielokrotnie mniejsza – zaznaczała Sroka.

Jakie zmiany mógłby wprowadzić rząd? – Mamy skłonność do poszukiwania jednego najlepszego rozwiązania, w związku z tym nie opłaca się robić drobnych zmian, które poprawiłyby bieżącą sytuację. Rynkiem kapitałowym kieruje chciwość i strach. Trzeba więc nagradzać za długoterminowe oszczędzanie i inwestowanie, a karać za krótkoterminowe – przekonywał Zbigniew Jagiełło.

– Lepiej podwyższyć podatek Belki za inwestowanie w terminie do 12 miesięcy i obniżyć go do zera dla inwestycji, które wynoszą trzy–cztery lata. Drugim elementem jest wprowadzenie bezpłatnych ratingów dla emitentów obligacji komercyjnych. Trzeci element to wprowadzenie mechanizmów promowania kredytów hipotecznych o stałej stopie opartych na listach zastawnych – dodał prezes PKO BP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA